Black Opium Yves Saint Laurent, czyli mój ulubiony zapach na zimę

W dzisiejszym wpisie chcę Wam przedstawić mój ulubiony zapach na zimę i jednocześnie moją nowość jeśli chodzi o zapachy. Dostałam go w prezencie świątecznym i oczywiście był to bardzo trafiony prezent, w końcu sama go sobie wybrałam, więc nie mogło być inaczej. Już od jakiegoś czasu mówię co chcę dostać, gdy ktoś się pyta, wtedy obie strony są zadowolone - ja bo dostaję trafiony prezent, a osoba obdarowująca ma ułatwione zadanie. Jako że ostatnio udało mi się zużyć kilka moich zapachów, w których było widać dno - pod choinkę zażyczyłam sobie nowe perfumy. Zdecydowałam się na zapach, który kusił mnie od dawna, czyli zapach Black Opium Yves Saint Laurent.



Black Opium Yves Saint Laurent
  • - EDP, czyli woda perfumowana dla kobiet
  • - dostępna na www.iperfumy.pl w pojemnościach 30ml, 50ml i 90ml
  • - zapach powstał w 2014 roku
  • - Nuty zapachowe:
- nuta głowy: gruszka, kwiat pomarańczy, różowy pieprz
- nuta serca: jaśmin, kawa
- nuta bazy: wanilia, paczuli, cedr
  • - Skład (z opakowania):
Alcohol, Parfum, Fragrance, Aqua/Water, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Hydroxycitronellol, Butyl Methyloxydibenzoylmethane, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool Geraniol, Citronellol, Cinnamyl Alcohol, Methyl Anthranilate, Amyl Cinnamal, Citral, Coumarin Benzyl Benzoate, CI 15985/ YELLOW G, CI 17200/ RED 33, (F.I.L. (167411/1)


Zapach YSL Black Opium jest zamknięty w eleganckim czarnym flakonie, który połyskuje błyszczącymi drobinkami, po środku flakonu znajduje się logo Yves Saint Laurent i nazwa perfum, czyli Black Opium. Wszystko to sprawia, że wygląda on bardzo efektownie i zachęcająco - kusi by go kupić i wypróbować, a do tego z pewnością będzie ozdobą toaletki.


Moja opinia o zapachu Black Opium Yves Saint Laurent
Jak zapewne wiecie - jestem fanką słodkich zapachów i właśnie taki jest ten zapach. Bardzo słodki i pudrowy, a przy tym dość ciężki - czyli idealny zapach na zimę. Za tą słodkość tych perfum odpowiada połączenie czarnej kawy, wanilii i białych kwiatów - sprawia ono, że Black Opium YSL jest bardzo intrygujący.


Dla mnie Black Opium YSL to idealny zapach na wieczór, ma w sobie nutkę zmysłowości, a do tego jest dość trwały - otula ciało swoimi nutami.


Znacie zapach Black Opium Yves Saint Laurent?
W jaki nowy zapach ostatnio się zaopatrzyłyście?

,

O Maria S.-W.

Matka, żona, kobieta, która wciąż czegoś szuka i za czymś goni… Kocha wszystko co typowo kobiece – kosmetyki, ubrania, gadżety i inne bibeloty. Blog jest odzwierciedleniem tego co jej w duszy gra :) Zapraszam do obserwacji moich profili na Instagramie i Facebooku.

17 komentarze :

  1. Uwielbiam Black Opium. Jeden z moich ukochanych słodziaków <3

    OdpowiedzUsuń
  2. ten zapach też mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tego zapachu, ale mnie ciekawi i ma fajny flakon.

    www.natalia-i-jej-świat.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam go już długo na chciejliście, myśle, że w tym roku ostatecznie będzie mój :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie się prezentuje na zdjęciach. Zapach dla mnie raczej za ciężki, ale znam kilka osób, które byłyby zachwycone.

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam i mam już chyba czwartą buteleczkę. To najlepszy zapach, który w 100% pasuje do mnie ♥ Czasami próbuję nowych zapachów, ale zawsze wracam do YSL. Ponadto są bardzo trwałe, a na tym głównie mi zależy jak kupuję droższe perfumy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też jestem zakochana w tym zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niby po nutach widzę, że zapach dla mnie, a w pamięci mi jakoś nie utknął. Chyba, że jeszcze go nie wąchałam, ale wątpię, bo jeszcze niedawno atakował od wejścia do perfumerii.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie trochę za ciężki - dobry na wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapach piękny ale jak na swoją cenę nie jest zbyt trwały...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja niezmiennie używam na zimę Chanel no 5 ale ten zapach muszę obwąchać w sephora czy na bezcłowej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tego zapachu, ale czuję że spodobałby mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapach znam i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam go w zeszłym roku i... nie wykorzystałam. Oddałam koleżance. Mimo to jets to zapach, do którego być może kiedyś wrócę - wtedy mi jednak nie pasował, był zbyt słodki, a liczyłam, że wyczuje w nim kawę ;)

    OdpowiedzUsuń