Mój wrzesień 2026 - grzyby, turnieje i brak czasu wolnego...


Wrzesień - czas wdrożenia się w nową szkolną rzeczywistość, a co za tym idzie brak czasu, a przecież początek jesieni to czas na grzybobranie, które uwielbiam i udało mi się wiele razy być w lesie. Pojawiły się u mnie w domu również pierwsze jesienne ozdoby i cynamonki... 

Grzybobranie - w tym roku grzyby dopisały, co mnie bardzo cieszy, ponieważ od dziecka uwielbiałam zbieranie grzybów, w dzieciństwie bardzo często byłam  z rodzicami na grzybach.  


Wrzesień to również czas na to, aby pożegnać się z letnimi dekoracjami w domu i schować je do przyszłego lata. Choć kubek termiczny w cytryny jeszcze ze mną został i towarzyszy mi na różnych aktywnościach sportowych moich dzieci. 


Pierwsze cynamonki i z pewnością nie ostatnie w tym jesiennym sezonie. 

Wrzesień to również powrót do seansów z serii Kino Kobiet, na które regularnie wybieram się z przyjaciółkami. Tym razem był to film "Weekend SPA" - super komedia, idealna na wyjście z koleżankami. 


Komentarze

  1. Jej, ale mi narobiłaś smaka na cynamonki! :D Piękne zdjęcia ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że wrzesień był u Ciebie naprawdę udany. Miłego października :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać, że mimo braku czasu udało Ci się znaleźć chwilę na to, co lubisz. 😊 Cynamonki, jesienne dekoracje i Kino Kobiet brzmią jak idealny początek jesieni.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz