Mój wrzesień 2026 - grzyby, turnieje i brak czasu wolnego...
Wrzesień - czas wdrożenia się w nową szkolną rzeczywistość, a co za tym idzie brak czasu, a przecież początek jesieni to czas na grzybobranie, które uwielbiam i udało mi się wiele razy być w lesie. Pojawiły się u mnie w domu również pierwsze jesienne ozdoby i cynamonki...
Seria na blogu MÓJ MIESIĄC to taka moja KARTKA Z PAMIĘTNIKA, która pozwala mi wrzucić Wam tutaj to, czego nie zdążyłam opisać w osobnych wpisach, albo po prostu zabrakło mi na to czasu...WARTO PRZECZYTAĆ :
- Mój styczeń 2026 - zimowa stylizacja, pizza i pierwsze nasionka kwiatów
- Mój luty 2026 - Walentynki, Suntago, kino i wysiewy
- Mój marzec 2026 - Dzień Kobiet, kwiaty, zakupy i nowości
- Mój kwiecień 2026 - Wielkanoc, wypieki, stylizacje i inne nowości
- Mój maj 2026 - Bieszczady, kabaret Hrabi i "Diabeł ubiera się u Prady 2"
- Mój czerwiec 2026 - truskawki, 40 urodziny i lato
- Mój lipiec i sierpień 2026 - morze, plaża i domowe wypieki
Grzybobranie - w tym roku grzyby dopisały, co mnie bardzo cieszy, ponieważ od dziecka uwielbiałam zbieranie grzybów, w dzieciństwie bardzo często byłam z rodzicami na grzybach.
Wrzesień to również czas na to, aby pożegnać się z letnimi dekoracjami w domu i schować je do przyszłego lata. Choć kubek termiczny w cytryny jeszcze ze mną został i towarzyszy mi na różnych aktywnościach sportowych moich dzieci.
Pierwsze cynamonki i z pewnością nie ostatnie w tym jesiennym sezonie.
Wrzesień to również powrót do seansów z serii Kino Kobiet, na które regularnie wybieram się z przyjaciółkami. Tym razem był to film "Weekend SPA" - super komedia, idealna na wyjście z koleżankami.
.jpg)







Komentarze
Prześlij komentarz