Mój maj 2026 - Bieszczady, kabaret Hrabi i "Diabeł ubiera się u Prady 2"
Ostatnio blogowo mam ogromne zaległości, czego najlepszym dowodem jest dzisiejszy post, który powinien pojawić się już bardzo dawno temu, niestety ilość codziennych spraw i obowiązków jest zbyt duża, a poza tym nauczyłam się odpuszczać i znajdować czas na odpoczynek....
Seria na blogu MÓJ MIESIĄC to taka moja KARTKA Z PAMIĘTNIKA, która pozwala mi wrzucić Wam tutaj to, czego nie zdążyłam opisać w osobnych wpisach, albo po prostu zabrakło mi na to czasu...WARTO PRZECZYTAĆ :
Maj to przede wszystkim nasz wyjazd w Bieszczady, w których byłam po raz pierwszy, ale z pewnością tam wrócę. Były piękne widoki, kubek, z którego codziennie piję kawę i przepyszne sery BIESZCZADZKI WYPAS.
WARTO PRZECZYTAĆ:
Szykowanie wygodnych stylówek na wyjazd, różowy t-shirt oraz próbka perfum, które miały bardzo specyficzny zapach - ale uwielbiałam je...
W maju byliśmy na występie kabaretu HRABI - Być facetem i choć muszę przyznać, że nie jestem ich fanką, ale mój mąż - to było super i bardzo cieszę się, że dałam się namówić na ten kabaret. Było mnóstwo śmiechu - dawno się tak nie uśmiałam :)
* W tym roku prawie nie mam kwiatów w doniczkach przed domem - tylko te jedne Supertunie, które dostałam od mamy, ale widzę teraz po tym zdjęciu, że bardzo się rozrosły od tego czasu. Do tego moje piękne sztuczne kwiatowe drzewka, które stanowią ozdobę przy wejściu do domu - trochę kosztowały, ale zdecydowanie był to udany zakup.
* Piwonie - pięknie zakwitły, choć mam wrażenie, że tylko przez moment.
Majowe kino dla kobiet i film "Diabeł ubiera się u Prady 2" - bardzo mi się podobał, oglądało się go z przyjemnością, choć zdecydowanie jestem fanką pierwszej części.
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
Komentarze
Prześlij komentarz