Mój styczeń 2026 - zimowa stylizacja, pizza i pierwsze nasionka kwiatów


Postanowiłam z nowym rokiem wprowadzić na blogu nową serię wpisów - MÓJ MIESIĄC, żeby zrobić niejako małe podsumowanie tego, co się u mnie działo, a że  na ten pomysł wpadłam całkiem niedawno, to nie udało mi się zrobić zbyt wielu zdjęć i zauważyłam, że już od jakiegoś czasu robię bardzo mało zdjęć..... 

Mam wrażenie, że styczeń przeciekł mi przez palce, minął nie wiadomo kiedy i na czym, ostatni tydzień byłam chora, więc to już tym bardziej był czas wyjęty z kalendarza :( 

Co tydzień odkładam zrobienie podsumowania 2025 roku, ale nie wykluczam, że jeszcze do tego wrócę, tym bardziej, że chcę zrobić swoją pierwszą VISION BOARD / TABLICĘ MARZEŃ, wiem już co ma się na niej znaleźć i planuję do niej usiąść w kolejny weekend. 

Podobno LUTY TO NOWY STYCZEŃ - i tego będę się trzymać !


Tegoroczny styczeń jest typowo zimowy i mroźny, od czego się odzwyczaiłam, trzeba było wyciągnąć grube kurtki, kupić odpowiednie buty, czapkę i szalik..... Dla mnie mogłaby już być wiosna.....


W styczniu - zanim się rozchorowałam, udało nam się wybrać rodzinnie na pizzę!


Wziąć udział w WOŚP również. 


Z myślą o wiośnie - zakupiłam pierwsze nasionka, czas wysiać pelargonie, niestety jeszcze nie zdążyłam tego zrobić.....

Komentarze

instagram @lifebymarcelka