Zawartość pudełka Liferia - edycja LUTY 2017 + flaming z Trendsgal

Wrzucałam Wam już info na FB i Instagram z zawartością lutowego pudełka LIFERIA, a teraz chcę się z Wami podzielić dokładniejszymi informacjami , co do jego zawartości.
  • UWAGA!
Pudełko LIFERIA- ukraiński beauty box możecie zamówić TUTAJ.
Jeśli w uwagach do zamówienia wpiszecie „bymarcelka_MIZON”- w prezencie do lutowego pudełka dostaniecie żel aloesowy marki MIZON



 WARTO PRZECZYTAĆ:


Pudełko LIFERIA- zawartość luty 2017


1. Woda termalna z Podhala TERMISSA
- kraj pochodzenia- Polska
- produkt pełnowymiarowy 150ml, o wartości 19zł
- bardzo ciekawy produkt, przyda się na lato, tym bardziej jestem z niego zadowolona, ponieważ nie mam w swojej kosmetyczce żadnej wody termalnej, a warto mieć taki produkt


2. Odżywka z Kolagenem WAX ANGIELSKI PILOMAX
- Kolagenowa odżywka do włosów zniszczonych, cienkich, bez objętości KOLAGEN MORSKI aloes
- Kraj pochodzenia: Anglia, ale jest to maska dostępna u nas i bardzo dobrze mi znana
- produkt pełnowymiarowy 200ml, o wartości 21zł
- produkty tej marki są mi bardzo dobrze znane, miałam już okazję ich używać i w większości przypadków byłam zadowolona, a kolejna odżywka do włosów zawsze się przyda


3. Krem do twarzy Texturizing Face Cream POSE
- kraj pochodzenia: USA
- produkt pełnowymiarowy o wartości 100zł
- miałam już ten krem i świetnie się sprawdził
- jest to produkt, dla którego warto zamówić to pudełko, regularnie kosztuje ponad 100zł i jest dość ciężko dostępny- wiem, bo sama go szukałam jakiś czas temu


4. Pomadka Professional PIERRE RENE
- kraj pochodzenia: Polska
- produkt pełnowymiarowy 4,8g, o wartości 17zł
- w moje ręce trafił odcień 05 Attitude
- pomadka ma bardzo ładny, delikatny, wiosenny odcień, nie znam zbyt dobrze kosmetyków tej marki, więc chętnie ją wypróbuję


5. Puder utrwalająco-matujący VELVET EARTHNICITY
- kraj pochodzenia: Anglia
- miniaturka 0,5g, o wartości 13,50zł
- produkt zupełnie mi obcy, ale bardzo lubię takie miniaturki pudrów, ponieważ idealnie sprawdzają się w wakacyjnej kosmetyczce i ten produkt poczeka właśnie na taką okazję


 Podsumowując:
Jestem zachwycona zawartością lutowego pudełka Liferia. Idealnie trafiło w mój gust, znalazły się w nim ciekawe kosmetyki, które bardzo mnie ucieszyły. Mój hit, to krem POSE, z którego jestem bardzo zadowolona!

Co sądzicie o zawartości lutowego pudełka Liferia?
Znacie te kosmetyki?


Na zdjęciach możecie zobaczyć różowego flaminga- jest to lampka LED, którą zamówiłam na TRENDSGAL. Będzie stanowiła element mojego botaniczno- tropikalnego wystroju salonu, który z pewnością Wam pokażę.



Google Plus

O Maria S.-W.

Matka, żona, kobieta, która wciąż czegoś szuka i za czymś goni… Kocha wszystko co typowo kobiece – kosmetyki, ubrania, gadżety i inne bibeloty. Blog jest odzwierciedleniem tego co jej w duszy gra :) Zapraszam do obserwacji moich profili na Instagramie i Facebooku.

13 komentarze :

  1. świetna zawartość :) a ten flaming to idealna ozdoba na nadchodzące lato! :)
    pozdrawiam, Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  2. Woda termalna mnie zaciekawiła. Nie znam tych kosmetyków.
    Flaming uroczy. Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  3. No nawet ciekawa zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym boxie, ale też nie jestem z nimi na bieżąco :P Najbardziej zainteresował mnie puder z Earthnicity bo ostatnio mam słabość do minerałów <3

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  5. Marki są dla mnie obce. Nie używałam i nie znam ale niektóre pdukty wydają się być ciekawe. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie to lubię w tych pudełkach - że poznaję nowe marki i nowe kosmetyki

      Usuń