Jak podpisać ubrania do przedszkola lub żłobka?

Ginące ubrania w przedszkolu lub żłobku to chyba problem każdego rodzica zostawiającego malca w tego typu placówce, gdzie dzieci jest dużo i zdarza się, że ich ubrania "wędrują" pomiędzy szafkami i ciężko odnaleźć te, które należały do naszego dziecka. Sama miałam taką sytuację, że Łucja miała podmienioną kurtkę z koleżanką z grupy - były one identyczne, ale różniły się rozmiarem, więc nagle zostałyśmy z za małą kurtką... Na szczęście nasza była podpisana i mama ją odniosła i oddała, ja nawet nie wiedziałam z kim mam się wymienić, gdyż kurtka, którą Łucja przyniosła do domu nie była podpisana. Właśnie w takich sytuacjach doceniam to, jak ważne jest imienne oznaczania ubrań  dzieci wykorzystując do tego naprasowanki.

Warto zaopatrzyć się w zestaw naprasowanek jeszcze zanim maluch zacznie uczęszczać do żłobka lub przedszkola, ale tak naprawdę to przydadzą się one w każdym momencie. Prezentowane na zdjęciach personalizowane naprasowanki na ubrania pochodzą ze sklepu Stikets. Mamy tam ogromny wybór różnego rodzaju naprasowanek na ubrania.


Ja wybrałam mix naprasowanek o różnej wielkości i o różnych kształtach, dobrałam wzory odpowiednie dla moich dzieci. Dla Jasia obowiązkowo naprasowanki z traktorem, a dla Łucji tęczowe naprasowanki z jednorożcem i serduszkami.


Mój kolejny hit to imienne pieczątki na ubrania - dzięki nim z łatwością oznaczymy wszelkiego rodzaju koszulki czy letnie spodenki i sukienki. Ten sposób jest jeszcze łatwiejszy niż naprasowanki - bo przecież nie potrzebujemy żelazka, tylko przystawiamy pieczątkę i gotowe. 


Mieliście takie sytuacje, że zaginęły Wam ubranka dzieci w żłobku lub przedszkolu?

Google Plus

O Life by MARCELKA

Matka, żona, kobieta, która wciąż czegoś szuka i za czymś goni… Kocha wszystko co typowo kobiece – kosmetyki, ubrania, gadżety i inne bibeloty. Blog jest odzwierciedleniem tego co jej w duszy gra :) Zapraszam do obserwacji moich profili na Instagramie i Facebooku.

10 komentarze :

  1. Stempelki są genialne :) Wiadomo, że mogą rzeczy dziecku zginąć, także warto je oznaczać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te stempelki skradły moje serce! Są super ;) nie mam dzieci więc nie mam doświadczenia z ginącymi w żłobku ciuszkami :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Superancki pomysł, niejednokrotnie za dzieciaczka gubiłam rękawiczki bądź czapkę :D Gdyby moja mama miała takie stempelki od razu byłaby spokojniejsza :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna sprawa z tymi pieczątkami.

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo... świetne pomysły ;) na pewno coś podpatrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Swietny pomysl, podrzuce temat bratowej :D

    OdpowiedzUsuń