Złoty zapach na zimę - Far Away Gold Avon

Na mojej półce z perfumami gości wiele różnorodnych zapachów, nie jestem wierna perfumom, często kupuję nowe - zupełnie różne od siebie zapachy, których używam w zależności od nastroju, pory roku, a nawet pory dnia. Wciąż szukam tego idealnego dla mnie zapachu, choć jest wiele takich, które bardzo lubię, to nie mam tego jednego jedynego ulubieńca. Wiele moich zapachów jest zmarki AVON i o jednym z nich będzie w dzisiejszym poście, mowa o wodzie perfumowanej dla kobiet Far Away Gold marki AVON.



Far Away Gold AVON
  • - dostępny jest w opakowaniu o pojemności 50 ml 
  • - uroczy, złoty flakon, jest przyozdobiony czarną zawieszką, wygląda jak "kawałek" złota i idealnie pasuje do tej nazwy

SKŁAD:
  • - nuta głowy:
- brzoskwinia
- frezja
- osmanthus
  • - nuta serca:
- jaśmin indyjski
- kwiat pomarańczy
- ylang-ylang
  • - nuta podstawy:
- wanilia madagaskarska
- drzewo sandałowe
- bursztyn

W pierwszej wersji powstał zapach Far Away - było to w 1994 roku, który jest jednym z najbardziej popularnych zapachów marki AVON. Firma w 20-lecie jego powstania (w 2014 roku) wypuściła na rynek jego luksusową wersję, czyli  zapach Far Away Gold, o którym jest dzisiejszy post.


Moja opinia o zapachu Far Away Gold z Avonu:
  • - jestem fanką mocnych i słodkich perfum, a ten zapach właśnie taki jest - intensywny i bardzo trwały, ma w sobie sporo słodyczy, ale nie jest zbyt duszący, czego można się obawiać patrząc na skład
  • - perfumy są bardzo wydajne - co jest ich dużym plusem, myślę, że wpływa na to fakt, iż są bardzo intensywne, dzięki czemu wystarczy ich mała ilość, by zapach było czuć przez cały dzień
  • - dla mnie jest to idealny zapach na okres jesienno-zimowy, który obecnie mamy - zapach idealnie otula ciało swą słodyczą, a dodatkowy plus, że szal spryskany tym zapachem pięknie pachnie jeszcze przez długi czas

Znacie zapach Far Away Gold z AVONu?
Na jakie zapachy stawiacie w okresie zimowym?
,

O Maria S.-W.

Matka, żona, kobieta, która wciąż czegoś szuka i za czymś goni… Kocha wszystko co typowo kobiece – kosmetyki, ubrania, gadżety i inne bibeloty. Blog jest odzwierciedleniem tego co jej w duszy gra :) Zapraszam do obserwacji moich profili na Instagramie i Facebooku.

32 komentarze :

  1. nie wąchałam... oryginalny For Away to mój ulubieniec :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten oryginalny / podstawowy też mam i bardzo lubię :)

      Usuń
  2. Piękna butelka ale zupełnie zapach mnie nie przekonuje niestety:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Butelka fajna, jeśli chodzi o perfumy Ja muszę powąchać na żywo nim jakieś kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi zdarza się kupować w ciemno po zapoznaniu się ze składem :)

      Usuń
  4. amazing post :)
    Have a nice day :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  5. amazing post :)
    Have a nice day :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  6. Już sam flakon do mnie przemawia :D

    OdpowiedzUsuń
  7. nie znam tego zapachu, chyba z avonu celebre jedynie kojarze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. celebre to klasyk - ale dawno ich nie miałam...

      Usuń
  8. ja ostatnio kupiłam Life z Avonu od Kenzo Takada i są obłędne, mam też dwa inne flakoniki z Avonu i serio jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  9. Razem z Moschino I love love i Versace Vanitis to jeden z mich ulubionych zapachów!
    W wolnej chwili zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. "Stary" Far away to ulubieniec mojej teściowej, także... Chyba mi się nie spodoba ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam nigdy żadnego dobrego zapachu ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam go i właśnie na tą porę roku jest idealny. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja ostatnio kupiłam na iperfumy perfum Jimmy Choo :) polecam !

    OdpowiedzUsuń
  14. Mógłby mi się spodobać. Flakonik wygląda rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tego zapachu. Flakonik mi się bardzo podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Flakonik mają cudowny. Nigdy się z nimi nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam kilka zapachów z Avonu, ale właśnie takiego słodkiego mi jeszcze brakuje:)

    OdpowiedzUsuń