Pierwszy notes i długopis dla dziecka, czyli znikopis magnetyczny

Małe dzieci uwielbiają rysować, moja Łucja również ma zapędy malarskie, niestety odpowiednie jest dla niej każde podłoże. Nie ma znaczenia czy to stół, ściana, czy podłoga, w związku z tym kredki dostaje do ręki tylko pod nadzorem, gdy ma przygotowaną odpowiednią ilość czystych kartek. Świetną alternatywą jest znikopis magnetyczny.


Ł. na dzień dziecka dostała właśnie taki prezent- znikopis magnetyczny, czyli tablicę z długopisem magnetycznym.


Taka zabawka okazała się być strzałem w dziesiątkę, od razu jej się spodobała taka forma rysowania i rysuje z wielkim zaangażowaniem. Oczywiście na razie są to kreski i jakieś spirale, ale widać, że bardzo to lubi i bardzo ją to cieszy. Bez problemu załapała jak usuwać rysunek, żeby móc narysować kolejne „dzieło”. Jedną z form naszej zabawy jest to, że ja coś rysuję, a ona potem dodaje swoje „rysunki”.


Jeśli zastanawiacie się nad prezentem dla dziecka, które właśnie jest na takim etapie, jak moja Ł. to bardzo polecam Wam ten gadżet.


Ja teraz zastanawiam się nad kupnem tradycyjnej tablicy z kredą, ale myślę, że jeszcze chwilę z tym poczekam.

Jakie inne ciekawe gadżety polecacie dla dwuletniej dziewczynki?

, ,

O Maria S.-W.

Matka, żona, kobieta, która wciąż czegoś szuka i za czymś goni… Kocha wszystko co typowo kobiece – kosmetyki, ubrania, gadżety i inne bibeloty. Blog jest odzwierciedleniem tego co jej w duszy gra :) Zapraszam do obserwacji moich profili na Instagramie i Facebooku.

30 komentarze :

  1. Mamy podobny :) świetna sparawa

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy podobną tablicę, ale kredą córka też bardzo lubi rysować. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jeszcze moment wstrzymam się z tablicą i kreda...

      Usuń
  3. Cudowna jest ta tablica, kupię taką Nikolce. :) Też lubi rysować, a najbardziej klocki i układanki. W żłobku też ciągle przy tym siedzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas drewniane układanki również są na czasie :)

      Usuń
  4. moje dzieciaki też uwielbiały te magnetyczne tablice :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie sądziłam, że to będzie taki szał :)

      Usuń
  5. miałam taką tablicę gdy byłam dzieckiem , oczywiscie mniej kolorową ale do dzisiaj wspominam ja czule :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam te tablice :) śliczne włoski ma mała <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Super rzecz. Ja właśnie zastanawiam się nad tablicą magnetyczną i do rysowania kredą,ale chyba jeszcze jak i Ty, poczekam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak fajna sprawa dla dzieci. Młoda ma jedną już ponad 3 lata a nadal chętnie po niej rysuje mimo, że już troszkę jest wysłużona i w kilku miejscach ma wgniecenia od tego długopisu. W zestawie była dołączona druga taka mniejsza podróżna i w aucie sprawdzała się fajnie zwłaszcza, że malowała w czterech kolorach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę poszukać takiej podróżnej - to dopiero będzie szał :)

      Usuń
  9. Te tablice są genialne. Moje ściany dziękuję codziennie za ten wynalazek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja obawiam się, że u nas ścian i tak nie ominie rysowanie..

      Usuń
  10. Jak byłam mała, miałam coś podobnego. Bardzo to lubiłam:) Ale też lubiłam inne podłoża, mam pełno zdjęć, na których widać porysowane ściany :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Pamiętam taką zabawkę ze swojego dzieciństwa :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Znikopis zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie tam linie i spirale, na ostatnim zdjęciu jest motyl! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chrześnica mojego Tomka ma taki :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Według mnie świetny pomysł nie tylko na prezent, ale ogólnie fajne zajęcie dla dziecka. Gdybym taki miał, to może teraz nie pisałbym jak kura pazurem :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgadza się, takie prezenty są bardzo praktyczne i przy tym piękne :) Łączymy przyjemne z pożytecznym. A dzieciaki mają zabawę bez końca. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie zdecydowanie króluje pisanie po blacie.. A do zabawki mam sentyment.. Miałam taką w dzieciństwie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam podobną, moja córka też taką ma, ale woli rysować na kartce.

    OdpowiedzUsuń