Co kupić dla niemowlęcia, gdy idziemy w odwiedziny? Nie tylko w te pierwsze,,,

W dzisiejszym wpisie będzie o prezentach dla niemowlęcia, za które z pewnością będą wdzięczni rodzice maleństwa, bo są to rzeczy niezbędne i zawsze potrzebne - może nie jakoś bardzo wyszukane, ale przecież to nie zawsze jest najważniejsze. Oczywiście jest to moja subiektywna lista napisana na podstawie mojego krótkiego doświadczenia w tym temacie:-)

Pieluszki
Podstawowy i bardzo popularny prezent, który zawsze się przyda - jest tylko jeden warunek, warto spytać jaki rozmiar pieluszek nosi malec, bo może się okazać, że zanim wybierzemy się na wizytę do maleństwa to te pieluszki, które dla niego kupiliśmy będą już za małe. Sama pamiętam, że niedługo po narodzinach Łucji dostaliśmy pieluszki trójki, myślałam wtedy - kiedy ona je założy - nie zdążyłam się obejrzeć i teraz już nosimy czwórki - czas leci bardzo szybko.
Pieluszki są również prezentem, który najczęściej dostajemy, w związku z czym sama przez kilka pierwszych miesięcy kupiłam dla Łucji pieluszki może ze 2-3 razy.

Chusteczki nawilżane
Na początku zarzekałam się, że nie będę ich używać, bo bałam się, że będą podrażniać delikatną skórę dziecka - wtedy używałam ich dość sporadycznie, ale teraz nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez nich. Przydają się w domu, a już są wręcz niezbędne podczas wyjść i wyjazdów z maleństwem. Uważam, że stanowią fajny dodatek do prezentu, w sklepach można kupić zestawy kilku paczek z ozdobnym pudełkiem - świetna sprawa.

Kosmetyki dla niemowlęcia
Osobiście takiego prezentu nie dostaliśmy i zdaję sobie sprawę, że jest to dość „trudny prezent”, bo skóra dziecka może różnie zareagować. Ale tutaj są dwie możliwości - możemy podpytać mamy jakich kosmetyków używa dla niemowlęcia, albo zainwestować w kosmetyki hipoalergiczne z emolientami, o tych, których my używaliśmy pisałam TUTAJ. Uważam, że to właściwy prezent, ponieważ można go fajnie zapakować, a płyn do mycia czy też oliwka do ciała są zawsze przydatne.
  
     Obiadki- słoiczki
   Ten prezent jest odpowiedni, gdy wybieramy się z wizytą do już kilkumiesięcznego malca, który już spożywa takie produkty, no i oczywiście pod warunkiem, że rodzice dają mu takie produkty. Zdarzyło się, ze dostaliśmy „słoiczki”. Uważam, że to bardzo dobry prezent i dziecko zje go ze smakiem.

     Ubranka 
      Na koniec daję jeden z najbardziej popularnych prezentów, który nie zawsze jest takim dobrym rozwiązaniem jak by się mogło wydawać. Ja sama już kilka razy odradziłam zakup przez moją mamę jakiejś drogiej sukienki na rzecz np. pieluszek lub mleka modyfikowanego - ale jej mogłam powiedzieć to wprost. Niestety Łucja dostała wiele ubranek, które zdążyła założyć raz, albo wcale - do takich rzeczy należą małe piękne sukienki, które zakładam jej tylko na specjalne okazje, bluzy z kapturem, które nie są zbyt wygodne i grube sztywne spodnie, w które ciężko ją „wbić”. Jednak nie wszystkie ubranka są niepraktyczne, bo śpiochy i wszelkiego rodzaju body zawsze się przydają, a zamiast sztywnych spodni - uwielbiamy wzorzyste leginsy. Przed kupnem ubranek warto zapytać rodziców jaki rozmiar nosi maleństwo i kupić troszkę większe - dzieci rosną w bardzo szybkim tempie - moja Łucja ma już cztery kartony z za małymi ubrankami, wielu z nich nie zdążyła założyć.

Tak jak pisałam na początku moja lista nie jest bardzo wyszukana, są to rzeczy podstawowe i niezbędne, ale często właściwie takie praktyczne prezenty są najlepsze. Przy małym dziecku rodzice mają ciągle bardzo dużo różnych wydatków, więc dobrze jest jeśli możemy wspomóc ich w tych podstawowych zakupach.


Co sądzicie o mojej liście? Co kupujecie najczęściej, gdy wybieracie się z wizytą do niemowlęcia?



Instagram
, ,

O Maria S.-W.

Matka, żona, kobieta, która wciąż czegoś szuka i za czymś goni… Kocha wszystko co typowo kobiece – kosmetyki, ubrania, gadżety i inne bibeloty. Blog jest odzwierciedleniem tego co jej w duszy gra :) Zapraszam do obserwacji moich profili na Instagramie i Facebooku.

23 komentarze :

  1. Ja już kilka razy robiłam taki prezent powitalny dla dzieci różnych znajomych i mimo iż sama dzieci jeszcze nie mam to myślę że dobrze mi poszło :) Pieluchy zawsze kupowaliśmy 3 lub 4 jeśli nie znaliśmy rozmiaru albo szliśmy w odwiedziny już jakiś czas po narodzinach - by nie kupić za małych. Do tego zawsze jakiś gryzak w ładnym kształcie lub inny drobiazg. Ubranek się bałam kupować, a zresztą myślę że rodzice i tak przeważnie dostają ich za dużo i potem niektóre kończą nienoszone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i bardzo rozsądnie z tymi pieluszkami, tym bardziej, że często w odwiedziny wybieramy się już jakiś czas po narodzinach maleństwa i może się okazać, że malec nosi już większy rozmiar ,...
      gryzak to też fajna sprawa - Łucja dostała ich kilka i bardzo je lubi, a ja noszę je w torebce, jakiś leży w samochodzie - żeby zawsze były pod ręką :)
      co do ubranek - niestety tak jest, ja też odłożyłam już do kartonu kilka ubranek, które Łucja dostała, a nigdy ich nie założyła....

      Usuń
  2. Ja rzeczywiście poszła bym w stronę pieluszek - to dobry i praktyczny prezent!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze kupuje pieluchy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja siostra właśnie urodziła i najwięcej kupiłam właśnie chusteczek nawilżających :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chusteczki też bardzo potrzebne i bardzo szybko się kończą :)

      Usuń
  5. Ja póki co nie mam żadnych niemowlaków w otoczeniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale nigdy nie wiadomo, kiedy to się zmieni :)

      Usuń
  6. ja zawsze ide z chusteczkami i jakimś ubrankiem :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mozna kupic.. kubek niekapek. Sliniaczek. Albo cos dobrego dla Mamusi..typu książka dla relaksu.
    Dlaczego w naszej kulturze wychwala sie male dzieci a to matka stekala, to matka ma jeszcze z miesiac uplaly krwiste.
    Dziecko jak jest zdrowe to przezyje..ale matka..
    matki maja depresje..zalamanie..nie dziwię sie.. tak poszarpane cialo, a o tym nikt nie mówi; ///

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kubek niekapek i tego typu gadżety to też fajna sprawa :)
      Masz rację - coś dobrego dla mamusi to ważna sprawa,
      pamiętam ile radości sprawiłam kuzynce, gdy dałam jej pudełko glossybox dla mamy i dziecka, gdzie były też kosmetyki dla niej...
      niestety masz rację - u nas tak się przyjęło, że matka się nie liczy, choć to smutne,
      o ile dobrze pamiętam to mi jedna ciocia przyniosła czekoladki - było to bardzo miłe :)
      Nie ma co mówić - macierzyństwo to prawdziwe wyzwanie, a nie sam cud miód, jak się to nam kreuje,,,, miałam nawet o tym napisać, ale jakoś tak nie byłam pewna, czy poruszać ten temat, ale może w końcu to zrobię ....

      Usuń
    2. mozesz poruszyc ten temat...bo widze ze mamy to samo zdanie,
      W naszym kraju się wymaga..masz urodzic dziecko..a potem o jakie ładne dziecko. Tylko ta ciężarna wie co zcierpiała.
      USG przezpochowe to była trauma..do tego pessar na szyjkę macicy.. jesteś gruba, opuchnięta i jeszcze traktuję Cię jakbyś nie miała uczuć. Przyj... i nie wyj bo stracisz wszystkie siły. Do jasnej... każdy ma smutek, łzy.. ach.
      Polska nie dba o ciężarne:( ale to wyniesliśmy z kultury..kiedyś rodziły w domach i miały być cicho..teraz powinno się to zmienić !!!!
      Widziałam kilka porodów w Klinice, w podmiejskim szpitalu i ciężko o kulturę..:(

      Usuń
  8. U mnie prezenty to ubranka, pieluchy. Ewentualnie coś dla mlodej mamy (np. Jakiś kosmetyk) lub grzechotka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przydatny post. Mam kilkumiesięczną chrześnicę i zawsze mam problem z wyborem prezentu. Z ubrankami zawsze jest ryzyko, że nie będą pasowały. Miśków nie chcę kupować bo wiem, że minie jeszcze sporo czasu, zanim mała zacznie się nimi bawić. Poza tym ma ich już mnóstwo. Łasuch z niej, więc słoiczki pewnie będą najlepszym prezentem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie, u nas miski też muszą poczekać , jedynie szumiś jest w użyciu; )
      Oj moja mała też jest łasuchem; )

      Usuń