Spotkania edukacyjne z położną

W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam napisać o zajęciach z cyklu "Bezpłatna edukacja przedporodowa dla kobiet w ciąży", na które uczęszczam. O zajęciach dowiedziałam się od znajomej, przez przypadek, bo przyznam się szczerze, że żadna z moich bliskich koleżanek, ani żadna kobieta z mojej rodziny na takie zajęcia nie uczęszczała - najczęściej dla tego, że nie wiedziały, że takie bezpłatne zajęcia są prowadzone. O obowiązku wyboru położnej też nie wiele wiedziałam, teoretycznie powinien o tym poinformować ginekolog - ja po prostu dostałam wizytówkę polecanej położnej o tyle, ale wtedy już uczęszczałam na zajęcia, o których dzisiaj chcę Wam trochę opowiedzieć. 


Na zajęcia uczęszczam od początku, czyli od 21 tygodnia ciąży - raz w tygodniu, a teraz po 32 tygodniu ciąży dwa razy w tygodniu. Poniżej plakat informacyjny, z miejsca gdzie ja chodzę na zajęcia dla kobiet w ciąży.

 Teraz troszkę o zajęciach, z których wynoszę bardzo wiele. Poruszane są różne tematy - od samego porodu po pielęgnację niemowlęcia, karmienie, itp. Ja na zajęcia noszę ze sobą zeszyt, gdzie zapisuję najważniejsze informacje - myślę, że będę do niego często zaglądać. Ważna jest również możliwość rozmowy z innymi kobietami w ciąży - ponarzekania sobie, że tą boli to, a tamtą tamto, bo nikt tak nie zrozumie narzekań kobiety w ciąży, jak inna kobieta, która przechodzi to samo ;)


Kolejna sprawa to to, że położna sprawuje nad nami kontrolę - na każdych zajęciach sprawdza bicie serca dzieciątka, mierzy ciśnienie, waży nas, itp. - wszystko ma wpisane w swoich kartach.


Takie zajęcia nie są obowiązkowe, ale według mnie są bardzo przydatne, szczególnie dla młodych mam, które spodziewają się pierwszego dziecka. Na początku zdarzało mi się, że wracałam z tych zajęć trochę przerażona, że przecież ja nic nie wiem o niemowlętach, ale im dłużej chodzę na te zajęcia tym jestem troszkę spokojniejsza. Wiem, czego mogę się spodziewać w szpitalu, jakie sytuacje mogą mnie spotkać i na co muszę być przygotowana, a to sprawia, że troszkę mnie się boję...

 Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony "DOM-MED", na których zajęcia uczęszczam

 Wiedziałyście o możliwości uczestniczenia w tego typu zajęciach, a może uczęszczałyście na takie zajęcia - jakie są Wasze doświadczenia? 


Słowa kluczowe: spotkania edukacyjne z położną Koło blog, bezpłatna edukacja przedporodowa dla kobiety w ciąży Koło blog, bezpłatne zajęcia dla kobiet w ciąży w Kole, wybór położnej kiedy, wszystko co powinna wiedzieć kobieta spodziewająca się dzieckaciąża i cała reszta blog, blogerki w ciąży, blog parentingowy, Marcelka Fashion and Lifestyle blog lifestylowy,
,

O Maria S.-W.

Matka, żona, kobieta, która wciąż czegoś szuka i za czymś goni… Kocha wszystko co typowo kobiece – kosmetyki, ubrania, gadżety i inne bibeloty. Blog jest odzwierciedleniem tego co jej w duszy gra :) Zapraszam do obserwacji moich profili na Instagramie i Facebooku.

19 komentarze :

  1. Ja jeszcze nie mam dziecka i nie będę mieć przez najbliższe 5 lat :).
    O zajęciach takich nie słyszałam :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne są takie zajęcia, jeśli kiedyś będę w ciąży, to na pewno będę chciała pójść na takie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo, że nie jestem w ciąży to wiedziałam, ponieważ moja siostra uczęszczała na takie zajęcia:) Bardzo przydatne, można się wielu dowiedzieć o swoim Maluszku i być spokojniejszą podczas porodu i po narodzinach:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie - takie zajęcia naprawdę pomagają ;)

      Usuń
  4. Chodziłam na szkołę rodzenia, zbyt wiele się nie dowiedziałam, ale ja mam duże doświadczenie w opiece nad niemowlakami, więc cała ta kwestia mnie nie przerażała. Ale fajny czas ogólnie :) NO i te wszystkie targi i konferencje.Zawsze coś nowego się człowiek dowie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie nie mam doświadczenia z niemowlakami, dlatego też te zajęcia tak mi się podobają i bardzo wiele z nich wynoszę ;)

      Usuń
  5. nie słyszałam o takich zajęciach przynajmniej w moim mieście

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie mi też się wydaje, że nie są one zbyt popularne - niestety :(
      tym bardziej, że jest to w ramach NFZ i za to się nie płaci....

      Usuń
  6. Nie wiedziałam,że są darmowe zajęcia. Zwyczajnie żal mi kasy na płatne. Nie chodziłam. Ale za to miałam genialną prywatną ginekolog ,która wszystko mi wyjaśniła, dziećmi zajmowałam się już szybciej "w rodzinie" więc wiedziałam co i jak.
    Z drugą ciążą to już mi nie potrzebne po doświadczeniach było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też chodzę do Pani ginekolog - jestem z niej bardzo zadowolona,
      ale wiadomo, że nie będzie mi wyjaśniała podstawowych rzeczy co do opieki nad noworodkiem...
      na te zajęcia przychodzą też kobiety, które będą miały kolejne dziecko, także to nie jest powiedziane, że to tylko dla kobiet, które są w pierwszej ciąży :)

      Usuń
  7. Ja nie planuje dziecka. W przyszłości moze i tak.. Zapraszam do siebie. Byloby mi bardzo miło gdybys poklikala w linki pod zdjęciami. Bardzo mi na tym zależy. patyskaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja będąc w ciąży nie wiedziałam, że coś takiego jest.
    Nikt mnie o tym nie poinformował, a sama szczerze mówiąc też nie szukałam informacji o tego typu zajęciach. Odpowiedzi na nurtujące mnie pytania przekazywała mi szwagierka, która rok wcześniej urodziła córeczkę, a także personel szpitala już po porodzie, choć wiem, że niektórzy wolą już wcześniej wiedzieć co i jak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o tych zajęciach dowiedziałam się przez przypadek...
      ale bardzo się cieszę, że na nie trafiłam, bo za każdym razem dowiaduję się wielu ciekawych rzeczy :)
      a nie bardzo mam kogo tak ciągle podpytywać....

      Usuń
  9. Super zajęcia! Nie wiedziałam, że takie są. Fajnie, że wiesz więcej i mniej się dzięki temu stresujesz.
    Uściski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam zaskoczona, że sa takie zajęcia, a teraz się dowiedziałam, że moja kuzynka też na takie chodziła...

      Usuń
  10. W pobliskiej miejscowo sci,gdzie uczęszczałam do lekarza była szkoła rodzenia, zaproponowała mi ją położna,która jest pielęgniarką w gabinecie mojego gin. Jednak ja z takich zajęć nie korzystałam,nie uważałam,aby były mi one jakoś mega potrzebne.. i wiesz co.. teraz z perspektywy czasu nie żałuję. Synek ma półtora roku,a ja go wychowałam praktycznie sama,bo męża po 12/24 nie ma w domu. Zanim zaszłam w ciążę pilnowałam bratanka mojej mamy,zaczęłam przed jego roczkiem,no i mam dużo młodszego brata.. ;)
    Ale jeśli jakaś młoda mama nie ma styczności z niemowlakami to polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie - miałaś wcześniej doświadczenie z dziećmi, a to zawsze trochę ułatwia sprawę ;))

      Usuń