Co kupiłam na promocji -49% / - 55% w ROSSMANNIE - i dlaczego tak mało...

Od czwartku w Rossmannie trwa promocja na kosmetyki kolorowe, podczas której można zrobić zakupy o 49% taniej, a nawet o 55% jeśli należy się do Klubu Rossmann - pisałam o tym we wpisie TUTAJ. No i wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że tym razem coś im nie zadziałało... Już podczas ostatnich tego typu promocji składałam zamówienie poprzez stronę on-line, zawsze z samego rana, a po dwóch godzinach mogłam odebrać wybrany towar w sklepie. Tym razem też tak zrobiłam, tylko niestety żadnego powiadomienia o odbiorze nie otrzymałam, a jedynie po południu wiadomość, że część produktów z mojego zamówienia jest niedostępna. Nie wyobrażacie sobie jak się zdenerwowałam - nie po to składałam tak wcześnie zamówienie, żeby się okazało, że nie ma tego co chciałam. W koszyku został mi jeden produkt, więc zdecydowałam się anulować moje zamówienie - teraz będę czekać 14 dni na zwrot moich pieniędzy - dziękuję Rossmann i udać się do sklepu stacjonarnego. To był kolejny błąd....


W sklepie byłam po 17, zastałam tam tłumy, puste szafy Lovely i Wibo, a reszta kosmetyków przegrzebana i przemacana...... Zdecydowałam się zakupić moje pewniaki z MaxFactor i paletkę z Lovely - została ostatnia. Ale przez moment myślałam, że wyjdę z pustymi rękami, bo nie miałam sił na przepychanki, a i tak kilka razy zostałam wręcz przepchnięta przy szafie z kosmetykami, a potem czekałam w bardzo długiej kolejce do kasy.... Powiem Wam, że jeszcze nigdy na promocji w Rossmannie nie widziałam takich scen i nie miałam takich problemów z zamówieniem on-line, jestem tym trochę zdegustowana, być może zajrzę w poniedziałek jeszcze do Rossmanna, bo będę w okolicy, ale nie wiem czy jest sens....


Produkty MAXFACTOR - bazę i podkład kupiłam na promocji w Rossmannie już dwa lata temu, okazało się, że świetnie się u mnie sprawdzają, podkład jest idealny dla mojej cery, a w połączeniu z bazą daje idealny i bardzo trwały make up. Niestety nie było mojego odcienia podkładu i zdecydowałam się kupić troszkę ciemniejszy - doradziła mi go Pani z Rossmanna, którą poprosiłam o pomoc w szukaniu mojego odcienia i muszę przyznać, że miała rację. Odcień WARM ALMOND 45 również jest dość jasny i na lato będzie idealny.

Lovely Belle Naturelle paleta 12 kolorów cieni do powiek - ten produkt był na mojej Wish Liście, ale nie byłam do końca pewna czy go kupię. Udało mi się go dorwać w sklepie, więc postanowiłam zaryzykować i kupić. To była dobra decyzja, paleta posiada piękne cienie, które bardzo ładnie wyglądają na powiece, nic się nie obsypuje i są trwałe - już je testowałam :)


Z kupionych produktów jestem zadowolona, choć nie udało mi się kupić wszystkiego co chciałam, bo szczególnie zależało mi na kilku produktach z Wibo i Lovely, które chciałam przetestować, a te produkty opłaca się najbardziej kupić na promocji w Rossmannie. Swoją drogą takie okazje są najlepsze do uzupełnienia kosmetycznych zapasów. Skoro jesteśmy przy kosmetykach, które lubię mieć na zapas, to z pewnością należą do nich żele pod prysznic Balea, które uwielbiam, a u nas nie można ich kupić, bo są dostępne  w Drogerie Markt. Mam koleżanki, które specjalnie organizują sobie takie szybkie wyjazdy do Niemiec na zakupy - właśnie do DM i do Primarka. Zgadują się w kilka osób  i szukają busa do Niemiec - najczęściej korzystają z oferty http://piatkabus.pl/ - wyjeżdżają wcześnie rano i wracają późno w nocy. Jest to świetne rozwiązanie, ale trzeba już odłożyć więcej na duże zakupy, bo nie opłaca się jechać po jedną czy dwie rzeczy...


Co sądzicie  o moich zakupach na promocji w Rossmannie ?
Co udało się Wam kupić ?

, ,

O Maria S.-W.

Matka, żona, kobieta, która wciąż czegoś szuka i za czymś goni… Kocha wszystko co typowo kobiece – kosmetyki, ubrania, gadżety i inne bibeloty. Blog jest odzwierciedleniem tego co jej w duszy gra :) Zapraszam do obserwacji moich profili na Instagramie i Facebooku.

21 komentarze :

  1. Przeraza mnie to co czytam w necie. Jutro dopiero wybieram się do Rossmanna więc mam nadzieję, że najgorsze już się przewaliło i będzie można na spokojnie zrobić zakupy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na tym razem odpuściłam sobie promocję w Rossmanie, bo jestem na etapie zużywania tego co mam. Ale pewnie, którymś razem się na coś skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wybrałam się do Rossmanna w pierwszy dzień promocji, chwilę po otwarciu - zastałam sceny najbardziej dantejskie spośród wszystkich "promocji" na jakich byłam :D

    Baby rzucały się na wszystko co im wpadło w rękę, na podłodze leżały potłuczone buteleczki z podkładami, podeptane szminki... no masakra!

    Chciałam kupić podkład Bourjois 123, ale jak zobaczyłam, że z odcienia którego dawniej używałam została tylko jedno, otwarta i ufajdana buteleczka, to dałam sobie spokój.

    Kupiłam tylko szminkę, której używam na codzienne wyjścia i tusz - i tak inny niż ten, który kupić planowałam, bo tamtego już nie było.
    Więcej do Rossmanna od tamtej pory nie weszłam, bo wyszłam z założenia, że nie ma po co - półek i tak nikt nie uzupełnia.

    Też próbowałam złożyć zamówienie przez Internet, ale mnie z miejsca pokazywało, że produkt niedostępny.
    Odpuściłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też jestem zniesmaczona promocją w Rossmannie. Na promocji kupiłam jedynie nowy podkład z Maybelline, który myślałam, że jest niemacany bo był zaklejony sreberkiem. Jak się okazało w domu, ktoś tak naprawdę do połowy odkleił to sreberko i zasłonił nim z powrotem tubkę. Ależ byłam wkurzona, omg... Jestem obrażona na Rossmanna maksymalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To firmę winisz za to? Nie da sie upilnowac każdej klientki. To co robią klientki to jest zenujace.

      Usuń
  5. Miałam dziś tą paletkę w rękach, ale ostatecznie zrezygnowałam. Planuję kupić jakąś droższą.
    Ja kupiłam tylko kilka produktów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zrobiłam zamówienie internetowe już 2 min po północy, także czekałam na jakiś odzew ze strony Rossmanna,a dopiero po sprawdzeniu konta okazało się,ze zamówienie jest niekompletne i podkład,na którym mi najbardziej zależało właśnie zniknął z zamówienia :/ Po odbiorze reszty rzeczy okazało się także,że otrzymałam połamaną szminkę,ale na drugi dzień poszłam to zgłosić i Pani Kierowniczka bez problemu wymienila mi na nową :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękna ta paleta ;) ja jeszcze nie byłam w Rossmannie

    OdpowiedzUsuń
  8. Teraz bardzo ciężko kupić w Rossmannie, ja byłam w pierwszym dniu promocji i już było ciężko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kupiłam dokładnie ten sam podkład tylko jak się okazało w zbyt ciemnym dla siebie odcieniu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne zakupy, ta paletka jest śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Paletka wydaje się ciekawa, kosmetyki z Maxfactor, które kupiłaś znam i zdecydowanie są warte polecenia, pozdrawiam:)
    http://www.ladymademoiselle.pl/

    OdpowiedzUsuń
  12. też myślałam o tej paletce ale wzięłam inną;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super promocja. Szkoda tylko, że panie tak rzuciły się na te wszystkie kosmetyki jakby robiły zapas na kilka lat. Ja nie wiem czy kiedykolwiek pójdę na taką promocję, gdyż po pierwsze kosmetyków kolorowych potrzebuję bardzo mało - jedynie tusz, może jakieś cienie do powiek, a po drugie chyba wolałabym kupić je w normalny dzień bez promocji, bez żadnych przepychanek itp.

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja kupiłam tylko podkłady i robiłam zakupy przez internet,ponieważ mam pewność, że dostaję nowe kosmetyki, nie macane przez tysiące rąk.;)

    OdpowiedzUsuń
  15. No ja też nie jestem zadowolona z mojego zamówienia....masakra.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przykro czytać to co piszesz, ja zamówiłam 2 razy-raz chwilę po północy, drugi raz około 10 rano i za każdym razem moje zamówienie było kompletne. Może to zależy od wielkości miasta...

    OdpowiedzUsuń
  17. ja w tym roku odpuściłam całkowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie miałam takich problemów. Zamówienie zrobiłam w nocy a rano odebrałam towar - wszystko to co zamówiłam. Dokupie tylko tą paletke, bo wcześniej jej nie widziałam a szukam czegoś właśnie w tej tonacji.

    OdpowiedzUsuń