Hobbit: Bitwa pięciu armii - moja opinia o filmie

W styczniu pisałam Wam o tym, że byłam w kinie na filmie "Hobbit: Pustkowie Smauga" (dokładnie TUTAJ) i już wtedy wiedziałam, że koniecznie muszę się wybrać na kolejną część, bo poprzednia zostawiła wiele pytań. Tak też zrobiłam i dzisiaj byłam w kinie na filmie "Hobbit: Bitwa pięciu armii".

Szczerze mówiąc to po prawie roku nie pamiętałam już dokładnie wszystkich wątków i wszystkich postaci.  Wydaje mi się, że jeśli ktoś wybrał się na tą część, a nie widział przynajmniej poprzedniej mógł mieć problemy ze zrozumieniem niektórych scen czy rozmów bohaterów,  które odnosiły się do wcześniejszych wydarzeń.


Teraz moja opinia - tak, jak wskazuje tytuł - film to jedna wielka bitwa,  która toczy się praktycznie przez cały film, z małymi wyjątkami.  W związku z tym mamy okazję obserwować bardzo widowiskowe sceny walki. Dla mnie było ich aż za dużo...


Po obejrzeniu ostatniej części Hobbita czuję lekki niedosyt, czegoś mi brakowało.  Z kina wyszłam zasmucona i zdezorientowana. To nie było to, czego oczekiwałam...

  Wszystkie zdjęcia pochodzą z filmweb.pl

Oglądaliście ten film? Jakie są wasze wrażenia? 
Jaki film możecie mi polecić?



,

O Maria S.-W.

Matka, żona, kobieta, która wciąż czegoś szuka i za czymś goni… Kocha wszystko co typowo kobiece – kosmetyki, ubrania, gadżety i inne bibeloty. Blog jest odzwierciedleniem tego co jej w duszy gra :) Zapraszam do obserwacji moich profili na Instagramie i Facebooku.

19 komentarze :

  1. Ja akurat nie lubię takich filmów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś nie lubiłam, ale mi się odmieniło ;)

      Usuń
  2. kurcze Hobbit jest tak dużą produkcją, ale niestety mnie nie wciąga. Lubię tą tematykę, patrząc na plakaty czy kadry z filmu nabieram ochoty do obejrzenia, ale jak już włączę to praktycznie zasypiam. Niestety :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj...ja na szczęście tak nie mam ;)
      Ja siedziałam wciśnięta w fotel i z zapartym tchem obserwowałam :)

      Usuń
  3. Film strasznie długi 3h+reklamy, kto tyle wysiedzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dałam radę, w sumie to było chyba ok. 2,5 godziny ;)

      Usuń
  4. Nie można iść na ostatnią część trylogii nie oglądając pozostałych :) Poza tym to specyficzny klimat, jeśli ktoś nie czytał i nie kocha Tolkiena, zapewne mu się nie spodoba. Ja się wybieram za kilka dni i czekam na to z niecierpliwością!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie czytałam, ale druga część mi się bardzo podobała ;)

      Usuń
  5. Ja zabardzo nie lubie takich filmuw

    - http://laninatosia.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja najnowszej części jeszcze nie widziałam, ale jeśli jest to jedna wielka bitwa, to na pewno będę uszczęśliwiona :) Uwielbiam Tolkiena i wszystkie ekranizacje jego książek. Mam nadzieję, że po sukcesie Hobbita, Peter Jackson nakręci kolejne filmy bazujące na książkach Tolkiena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba muszę w końcu przeczytać jakąś książkę Tolkiena; )

      Usuń
  7. Idę do kina po Nowym Roku. Nie mogę się doczekać bo lubię takie filmy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. słabo mi sie robi, patrząc na to co jakcos zrobił z naprawde niezła książką. Nie chodzi mi o interpretacje, bo dopuszczam jej dwolonośc,ale wykrzywienia i komercjonizm, który wkrada się w to wszystko zdecydowanie mnie smuci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze nie mam porównania, bo jeszcze nie czytałam książki. ..

      Usuń
  9. Nie jestem fanką tego typu filmów i raczej się nie przekonam do tej tematyki ;) pozdrawiam,Marysiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie byłam, ale ten film, a szczególnie druga część bardzo mi się podobała ;)

      Usuń
  10. Nie widziałam i raczej się nie wybiorę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Byłam we wtorek i podobnie jak ty czuję lekki niedosyt, ponieważ oczekiwałam, że jako, że jest to ostatnia część Hobbita, to zakończy się ona bardziej widowiskowo, a tu całkiem spokojnie i bez szału. Nie wiem jak tobie ale mi brakowało dokończenia odnośnie Barda i jego dzieci, czy też wątku Saurona. Nie sądzisz ? ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń