GlossyBox kwiecień 2013 - moje pudełka z kosmetykami


Kwietniowe GlossyBox - co zawiera, czy było warto zamówić to pudełko z kosmetykami?

 Pudełka z kosmetykami GlossyBox zamawiam już prawie rok - moje pierwsze pudełko to był majowy GlossyBox z 2012 roku, przez ten czas zawartość pudełek była różna - raz zachwycała bardziej, raz mniej, a jak było tym razem ? Zapraszam do przeczytania całości...

 
 Tak więc tym razem "szału nie było", według mnie zabrakło produktu, który by wywołał we mnie "wielkie wow".


Zawartość kwietniowego GlossyBox


1. Intensywne serum rewitalizujące BIOLIQ
- produkt pełnowartościowy
- cena 28 zł za 30 ml 
- absolutnie nie znam tej marki, ani jej kosmetyków, mimo to lubię produkty typu serum - dlatego też jestem zadowolona z tego produktu  i jestem ciekawa jakie efekty przyniesie jego stosowanie


 2. Dezodorant nawilżający RSS DERMO RASSOUL
- produkt pełnowartościowy
- cena ok. 15 zł za 75 ml
- z tego produktu - tak na pierwszy rzut oka byłam średnio zadowolona, ale już go wypróbowałam, a uczucia mam nadal mieszane, wydaje mi się, że jest średni, nie działa zbyt dobrze, zapach ma niby taki naturalny, ale w kontakcie ze skórą nie podoba mi się
- nigdy nie słyszałam ani o tym produkcie, ani o tej marce, która raczej nie należy do luksusowych - nie widać tego ani po cenie, ani po wyglądzie opakowania


 3. Peeling do ciała Topaz Glamour YASUMI
- próbka 50 g
- cena pełnowartościowego produktu to 45 zł za 220g
- lubię tego typu peelingi, dlatego tez ten powinien przypaść mi do gustu


4. Nawilżająca emulsja do stóp CHARMINE ROSE  
- próbka 50 ml
- cena pełnowartościowego produktu to 40 zł za 100 ml, czyli w sumie ta próbka, jak na próbkę, jest całkiem spora - to połowa pełnowartościowego produktu, ogólnie jest to kolejny produkt, który ani nie zachwyca, ani nie ziębi...


5. Organiczny krem do ciała LOVE ME GREEN
- próbka 50 ml
- cena pełnowartościowego produktu 129 zł za 200 ml 
- piękny zapach, ale czy coś więcej...
- szczerze mówiąc to mam już trochę dość tych różnych balsamów i kremów do ciała, które później mi się walają, bo jakoś i tak najczęściej wybieram pełnowartościowe, duże balsamy do ciała, takie próbki wykorzystuję jedynie  czasami w zastępstwie kremu do rąk - wrzucam je gdzieś do torebki i czasem uda mi się je zużyć.


 dodatek - kolorowe gumki do włosów


 Tak, jak pisałam na początku - to pudełko mnie nie zachwyciło, zabrakło mi produktu, który byłby numerem jeden... Za najlepszy kosmetyk w pudełku mogę uznać Intensywne serum rewitalizujące BIOLIQ  - ale czy tak faktycznie jest przekonam się dopiero po dłuższym stosowaniu. Najgorszy produkt w tym pudełku to - trudno powiedzieć, ale chyba pozostałe cztery, po części każdy.


Wiadomo - nie można każdemu dogodzić - mi akurat to pudełko zupełnie nie przypadło do gustu - na szczęście jest to wyjątek, gdyż zazwyczaj jestem bardzo zadowolona z zawartości GlossyBox, no nic pozostaje teraz czekać na majowe GlossyBox - być może ono mnie zachwyci.

Więcej o...
o Marcowym GlossyBox przeczytacie tutaj - KLIK
o Lutowym GlossyBox przeczytacie tutaj - KLIK
o Styczniowym Grudniowym Listopadowym i złotym GlossyBox przeczytacie tutaj - KLIK
o Październikowym GlossyBox przeczytacie tutaj - KLIK
o Wrześniowym GlossyBox przeczytacie tutaj - KLIK
a tutaj było małe zestawienie i podsumowanie moich pudełek z kosmetykami z wcześniejszych miesięcy - KLIK

Jeśli chciałybyście zamówić GlossyBox - zapraszam do skorzystania z mojego polecenia - obie zyskamy punkty, które można wymienić na darmowe pudełko :) KLIK



 Co sądzicie o zawartości tego GlossyBox?
Miałyście okazje któreś z tych kosmetyków wypróbować? 



,

O Maria S.-W.

Matka, żona, kobieta, która wciąż czegoś szuka i za czymś goni… Kocha wszystko co typowo kobiece – kosmetyki, ubrania, gadżety i inne bibeloty. Blog jest odzwierciedleniem tego co jej w duszy gra :) Zapraszam do obserwacji moich profili na Instagramie i Facebooku.

18 komentarze :

  1. kiedys subskrybowalam ale teraz mam za duzo kosmetykow wiec nie potrzebuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie racja :)
      ja też na chwilę obecną mam spore zapasy, ale jakoś to GlossyBox na razie zamawiam :)

      Usuń
  2. To, że nie znasz jakiejś marki (w przypadku dezodorantu to jest akurat produkt hiszpański, dość popularny, sprzedawany u nich w aptekach i dużych drogeriach), albo opakowanie produktu "nie wygląda" nie znaczy, że produkt nie jest luksusowy czy nawet zwyczajnie dobry...
    Byłoby super, jakbyś np. przy okazji notek o pudełkach z danego miesiąca wrzucała opinie o kosmetykach z wcześniejszych glossyboxów - przez miesiąc można chyba w miarę pewne rzeczy przetestować. A o takie próbki bym się nie martwiła, zawsze można jakiejś koleżance/kuzynce/siostrze/itd. podrzucić do przetestowania, albo najzwyczajniej w świecie sprawdzić datę ważności i odłożyć do kosmetyczki podróżnej, żeby potem nie zajmować miejsca w bagażu niepotrzebnymi i ciężkimi opakowaniami po 200-300ml.

    Pozdrawiam,
    Medb

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, że to tak nie znaczy - po prostu wyraziłam swoją opinię ;)
      Dzięki za fajna podpowiedź - postaram się od następnego miesiąca tak właśnie robić :)
      Ja do tych próbek wykorzystałam pudełka od GlossyBox, które opisałam
      i tak w jednym mam produkty do makijażu, w drugim do mycia ciała i włosów, w trzecim balsamy i kremy do ciała itp., a w czwartym produkty do twarzy :)

      pozdrawiam :))

      Usuń
  3. Na czym to w ogóle polega i ile kosztuje takie zamawianie tych pudełek? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a więc tak - GlossyBox, to pudełka z miniaturkami kosmetyków, które są wysyłane raz w miesiącu, istnieją następujące opcje:
      - pojedyncze zamówienie pudełka - 49 zł
      - pakiet na 3 miesiące - 132 zł
      - pakiet na 6 miesięcy - 245 zł

      ja wykupiłam ostatnio pakiet na pół roku,
      dodatkowo można polecać GlossyBox znajomym, poprzez link polecający, za każdą osobę zbiera się punkty, które można wymienić na darmowe pudełko, chociaż jest to opcja dodatkowa, ja nikomu tego nie wciskam, choć jest mi miło, gdy ktoś po przeczytaniu moich recenzji zdecyduje się na zakup :)

      jeśli się zdecydujesz - zapraszam do skorzystania z mojego polecenia - obie dostaniemy punkty :)

      http://www.glossybox.pl/referal?CI=MTEwMTg=

      jeśli będziesz jeszcze miałam jakieś pytania - pisz śmiało :))

      Usuń
  4. O co chodzi w tych pudełkach?? pudełeczko ładniutkie. Poprosze o odpowiedz na moim blogu http://karolajnangel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. ja jestem coraz mniej zadowolona z pudełek:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja z tego też nie jestem zadowolona i czekam na następne
      ...

      Usuń
  6. nigdy nie zamawiałam i nie zamówię, jakoś nie kręci mnie to ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie jakoś nie kusi całą ta idea, jak potrzebuję kosmetyku, to go kupuję, sprawdzony przeze mnie albo przez kogoś, łatwo dostępny. Tutaj są próbki czy kosmetyki marek nieznanych/trudnodostepnych, gdzie tego potem szukać jak się skończy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rzadko jestem wierna konkretnym kosmetykom dlatego też lubię testować nowości, a na stronie glossyBox zawsze jest podany link do strony producenta lub sklepu, gdzie dane kosmetyki można kupić

      Usuń
  8. Do czego jest to serum bo nie napisalas ...?!?! Do wlosow ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Rzeczywiście nie napisałam ..
      Do twarzy ;)

      Usuń
  9. Moim zdanie wspaniałe to pudełko a raczej jego zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja się w to nigdy nie bawiłam - ale wygląda fajnie - jak jest cos interesującego do testowania :)

    www.classicorcool.com

    OdpowiedzUsuń