Książka "Od urodzenia" Elisa Albert (PRZEDPREMIEROWO) - recenzja - inne spojrzenia na macierzyństwo

W dzisiejszym wpisie przychodzę do Was z mini recenzją książki od WydawnictwoKobiece.pl, którą ostatnio miałam okazję czytać i to przedpremierowo - mowa o książka "Od urodzenia" autorstwa Elisy Albert. 

" Od urodzenia" 
  • autor: Elisa Albert
  • tłumaczenie: Aleksandra Weksej
  • cena 34,90zł, obecnie jest w promocji, do kupienia TUTAJ
  • liczba stron: 272
  • data premiery: 29.03.2016

Informacja prasowa: 
"Nowa powieść uznanej przez krytykę światową młodej pisarki
Tak opisanego macierzyństwa jeszcze w literaturze nie było…
Minął już rok, odkąd Ari – doktorantka, feministka i żona o piętnaście lat starszego od niej profesora – urodziła Walkera. Kobieta przeżywa ogromne trudności w odnalezieniu się w nowej dla siebie rzeczywistości. Nie mogąc przyzwyczaić się do specyficznego rytmu opieki nad małym dzieckiem oraz do zmian, które zaszły zarówno w jej ciele, jak i w psychice, Ari zaczyna przypominać samotne, chyboczące się na zimowym wietrze drzewo, któremu ni stąd, ni zowąd wyrwano korzenie.
Kiedy w sąsiedztwie pojawia się Mina – niegdyś kultowa piosenkarka rockowa, a teraz przyszła matka w dziewiątym miesiącu ciąży – Ari, mimo że zwykle nie ufa kobietom, widzi w niej potencjalną bratnią duszę. Wkrótce kobiety się zaprzyjaźniają i łączą siły we wspólnej macierzyńskiej walce, jaką obie na co dzień staczają.
Elisa Albert, z wyjątkową przenikliwością, a zarazem niezwykłym dowcipem – który można tu określić jako czarny humor – daje upust żywiołowi uczuć i emocji, jakie towarzyszą kobiecie wychowującej małe dziecko. Od urodzenia to niezwykły manifest współczesnego macierzyństwa – swoiste „laboratorium”, w którym pogłębionym analizom poddano kontrowersyjne emocje i uczucia młodej matki. To także pogłębione studium nad małżeństwem i kobiecą przyjaźnią.
Prowokacyjna… Emocjonująca… Szokująca…
Książka określana mianem „skutecznej pigułki antykoncepcyjnej”… Tego nie można przegapić!"


Moim okiem:
  • określiłabym tą książkę, jako "ciężką" nie jest to przyjemna lektura do porannej kawki, ale jest to książka, która budzi duże emocje 
  • pokazuje inne spojrzenie na macierzyństwo - inne od tego co zazwyczaj czytamy - że jest pięknie, słodko i różowo. W tej książce poznajemy macierzyństwo z tej czarniejszej strony  - jeśli można to tak nazwać, bo przecież nie każda kobieta od razu potrafi odnaleźć się w nowej roli matki - bohaterka cierpi z powodu depresji poporodowej 
  • książka napisana bardzo ciętym językiem, dla mnie momentami trochę wulgarnym, co dla mnie było nie potrzebne, choć z pewnością podkreślało emocje, jakie towarzyszyły bohaterce, to sprawiało, że ciężko czytało się ta książkę 
  • książka jest określana, jako "skuteczna pigułka antykoncepcyjna" - choć ja takiego przekazu z niej nie odebrałam , ale jestem już matką i wiem, że nie zawsze jest różowo - to dla młodej dziewczyny nie mającej dzieci i znającej tylko idealny obraz macierzyństwa - ta książka może szokować i to bardzo, może nawet trochę zniechęcać do macierzyństwa. Z drugiej strony ja sama zawsze staram się mówić o pozytywach macierzyństwa, w rozmowie z koleżankami nigdy nikogo nie straszę, mówię, że czasem jest ciężko, ale bez przesady, ale ta książka pokazuje to w bardzo mocny i dosadny sposób. 
  • Trudno powiedzieć komu mogłabym polecić tą książkę - nie jest to lekka lektura, ale warto ją przeczytać. Myślę, że wbrew pozorom to może być idealna książka dla każdej młodej mamy, bo choć porusza bardzo ciężkie tematy, to daje też takie przekonanie i oparcie, że każda z nas może mieć gorsze dni,  że coś może ją przerastać  i może potrzebować pomocy...

Słyszeliście o tej książce? 
Co obecnie czytacie?

,

O Maria S.-W.

Matka, żona, kobieta, która wciąż czegoś szuka i za czymś goni… Kocha wszystko co typowo kobiece – kosmetyki, ubrania, gadżety i inne bibeloty. Blog jest odzwierciedleniem tego co jej w duszy gra :) Zapraszam do obserwacji moich profili na Instagramie i Facebooku.

14 komentarze :

  1. To jest książka, którą naprawdę warto przeczytać, sama często widzę Rodziców, którzy nie odnajdują się w nowej roli... warto czasem się zatrzymać i spojrzeć na wszystko z innej perspektywy. pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety często tak jest, bo nowa sytuacja okazuje się dużo cięższa niż mogło się wydawać.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Myślę, że spodobałaby mi się ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chętnie bym ją przeczytała

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubie książki, które wzbudzają w nas emocje. Dzięki czytaniu książek można sobie dużo,ważnych rzeczy uświadomić :)
    Zapraszam :) http://natalie-forever.blogspot.com/2016/03/organique.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Taka książka jest chyba nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Pokazanie, nawet trochę przesadnie, ciemniejsze strony, też jest potrzebne. Macierzyństwo to tak ważna decyzja i zmiana w życiu, że dobrze mieć cały jej obraz. Żeby wiedzieć na co się przygotować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie o tej ciemniejszej stronie prawie wcale się nie mówi. ..

      Usuń