Wiosenna stylizacja w beżach

W końcu jest - nowy post i to od razu bardzo wiosenny. Zawsze podobały mi się delikatne, stonowane stylizacje w beżach, choć niekoniecznie na mnie. Zmieniło się to trochę, gdy przyszedł do mnie mój wiosenny płaszczyk z ROMWE .

W takim wiosennym wydaniu czułam się świetnie i wiem, że ten płaszczyk stanie się moim ulubieńcem tej wiosny. Zapraszam do obejrzenia zdjęć :)



 Mam na sobie:
płaszczyk - ROMWE,
bluzka - ROMWE,
spódnica - New Yorker, 9,90 zł
legginsy - no name 
kalosze - allegro, 100 zł
torebka - prezent urodzinowy (etorba.pl)
Google Plus

O Life by MARCELKA

Matka, żona, kobieta, która wciąż czegoś szuka i za czymś goni… Kocha wszystko co typowo kobiece – kosmetyki, ubrania, gadżety i inne bibeloty. Blog jest odzwierciedleniem tego co jej w duszy gra :) Zapraszam do obserwacji moich profili na Instagramie i Facebooku.

35 komentarze :

  1. Dla mnie płaszczyk pierwsza klasa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak do mnie przyszedł miałam lekkie wątpliwości przez te rękawy, ale teraz bardzo go polubiłam :)

      Usuń
  2. Świetna bluzka, podoba mi się też kolorystyka zestawu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bluzkę zamówiłam od razu, jak pojawiła się na stronie sklepu, bardzo lubię takie oversizowe bluzeczki ;)

      Usuń
  3. Płaszczyk super, ja bym wprawdzie wolała inne buty, ale i tak jest fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko jest piękne i w 100% w moim stylu i jeszcze te kolory ahh cudo :)
    Pozdrawiam

    biszkopcik86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Super plaszczyk!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow super stylizacja! Nieprzeciętna! Lubię to <3

    OdpowiedzUsuń
  7. pasują do Ciebie te okulary :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki - ja zdjęcia na słońcu to tylko w okularach ;)

      Usuń
  8. świetnie Ci w tej stylizacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. W jasnych kolorach też ci ładnie :) Choć ja kalosze tylko na mocną ulewę wybieram ;)
    Torebka świetna, też ja chciałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powoli zaczynam robić wiosenne porządki w szafie i ta torebka wróciła w moje łaski ;)
      latem nosiłam ja cały czas

      Usuń
  10. pierwsza klasa! :))

    http://subtelnyblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. świetnie wyglądasz, kalosze są urocze!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kalosze są cudowne, naprawdę bardzo stylowe!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. świetnie wyglądasz :)) bardzo fajne kalosze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądasz ślicznie, bardzo mi się podoba Twój szaliczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten szaliczek jest moim ulubionym, mam go od jesieni i właściwie non stop noszę ;)

      Usuń
  15. płaszczyk jest rewelacyjny, uwielbiam beż:)
    gumaczki podobne, a może i te same widziałam na kupbuty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo możliwe, bo ja ostatnio też je widziałam - tylko nie pamiętam na jakim dokładnie sklepie :)

      Usuń
  16. Bardzo fajny ten płaszczyk.
    Ale włosy Ci urosły Marysiu i chyba kolor zmieniłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. urosły - w końcu :) bo strasznie siebie nie lubiłam w krótszych włosach...
      koloru nie zmieniałam, tylko się wypłukał, bo ostatnio farbowałam włosy na sylwestra....

      Usuń
  17. Kalosze super, a do tego jeszcze tak gustownie zestawione...SZACUN. Powiedz tylko, czy też tak cieżko się zdejmują, jak wszystkie wysokie kalosze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :*
      niestety ciężko się zdejmują :(
      tutaj miałam je jeszcze ze śliskimi legginsami i skarpetkami - to było dość ciężko...
      nie mniej jednak są piękne i bardzo je lubię ;)

      Usuń
  18. No to witaj w klubie:)...śliskie legginsy, to raczej ułatwienie. Spróbuj je założyć na gołą stopę:)))
    Kupiłaś swój rozmiar, czy większy? I jaką "techniką" je ściagasz: rękoma czy noga o nogę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      źle napisałam, chodziło mi o to, że legginsy błyszczące ;)
      ale przez ten materiał wcale nie było łatwo..
      jutro spróbuję założyć je na gołą nogę - o ile nie zapomnę i znajdę czas ;)
      ja noszę rozmiar 37/38 - letnie buty i niektóre szpilki mam 37, botki i kozaki zawsze kupuję 38 - i właśnie w rozmiarze 38 mam te kaloszki
      najczęściej metodą "noga o nogę" :)

      muszę je wyciągnąć z kartonu, bo w ciąży puchły mi trochę nogi i nie mogłam ich założyć - mam nadzieję, że teraz moje nogi znów się w nie zmieszczą, a pora robi się już jak najbardziej odpowiednia na kaloszki ;)

      Usuń