Chwilka refleksji przy jesiennej stylizacji z bluzką koszulową w liście...

Mój strój dnia z bluzką koszulową we wzór liście, granatową spódnicą, burgundowymi botkami, torebką z ćwiekami oraz skórzaną ramoneską i kominem...

W dzisiejszym poście – strój dnia, który miałam na sobie jakiś czas temu, zanim jeszcze zmieniłam fryzurę... 

Główną rolę gra tutaj koszula w liście, którą troszkę pokazałam w jednym z wcześniejszych wpisów – KLIK ,  a teraz możecie ją zobaczyć w całej okazałości, a także burgundowe botki z kupbuty.com , które również pojawiły się już na blogu – KLIK. Ot tak – prosta jesienne stylizacja...




 

burgundowe botkikupbuty.com, 49,99 zł
granatowa spódnica – Cropp Town, ok. 30-40 zł
koszula w liście – SH, 5 zł
ramoneska – New Yorker, ok. 75 zł
czarna torebka z ćwiekami – House – pisałam o jej kupnie tutaj KLIK
okulary – Solano – pisałam o nich tutaj – KLIK

Chwilka refleksji –

a więc  tak, odnosząc się do różnych komentarzy, które pojawiają się na moim blogu...
Lubię siebie i to, jak się ubieram – absolutnie nie czuję się przebrana i nie udaję kogoś kim nie jestem, ani też nie jestem pajacem, bo pozwalam sobie na kolorowe, nietypowe ubrania...
Każdy ma lepsze i gorsze  dni, co tyczy się również ubioru, zdaję sobie sprawę, że popełniam modowe błędy, ale któż z nas ich nie popełnia.... Pewnie tutaj znów pojawi się odpowiedź, że moje stylizacje absolutnie nie nadają się do pokazywania na blogu itp. – tylko niby  dlaczego ? To jest mój blog, pokazuję to co chcę i nie każdy musi tu zaglądać ...
Lubię moje Anonimki, ale nie wszystkie
staram się brać uwagi do siebie, ale z pewnością nie zmienię się o 180 stopni i nie zacznę udawać kogoś kim nie jestem, bo moje stroje odbiegają od tego, co jest na innych blogach – ja uważam, że to dobrze ...
Nie rzucam się na nowości – bo nie chcę wyglądać tak, jak wszyscy – zdaję sobie sprawę, że jednym będzie się to podobać, a innym nie – no i dobrze, każdy ma prawo do własnego zdania, jak dobrze wiecie – nie wybieram tylko pozytywnych komentarzy do publikacji na blogu – usuwam tylko te obraźliwe...
wiem, że są takie osoby – podobno, którym się podoba i które zaglądają na mojego bloga regularnie  - co mnie bardzo cieszy – bardzo lubię prowadzić bloga – i pomimo momentom zwątpienia nie poddam się i staram się - z różnym efektem - aby moje stylizacje były coraz lepsze ...

Pozdrawiam 
Marysia  

http://www.facebook.com/MarcelkaFashion

Słowa kluczowe:   lumpeksowe zdobycze blog,
burgundowe buty z kupbuty  sklep z tanimi butami, stylizacja z granatową spódnicą , bluzka koszulowa we wzory w jesienne liście,   granatowa spódnica tulipan Cropp Town blog modowyblog lifestylowy, Marcelka Fashion blog,
,

O Maria S.-W.

Matka, żona, kobieta, która wciąż czegoś szuka i za czymś goni… Kocha wszystko co typowo kobiece – kosmetyki, ubrania, gadżety i inne bibeloty. Blog jest odzwierciedleniem tego co jej w duszy gra :) Zapraszam do obserwacji moich profili na Instagramie i Facebooku.

54 komentarze :

  1. połączenie spódniczki i koszuli piekne! Z resztą spódniczka ma świetny krój ;d a butów zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie, podoba mi się połączenie koszuli ze spódnicą. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. pretty look dear! hugs<3

    http://therubberdoll.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna torebka! Musi być bardzo pojemna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest bardzo pojemna i za to ją tak bardzo lubię,
      ale niestety nie wszystkim się podoba :(

      Usuń
  5. Co do Twoich refleksji - trochę to śmieszne. Jeśli decydujesz się upubliczniać swoje "stylizacje", to musisz się liczyć z krytyką. Patrząc zupełnie obiektywnie, zdjęcia robisz bardzo słabej jakości, a na modzie się nie znasz. Często zestawiasz rzeczy, które totalnie do siebie nie pasują i nie zmienią tego Twoje tłumaczenia: "Mam swój styl, nie każdemu musi się podobać". Jasne, nie musi, ale biorąc się za prowadzenie bloga, powinnaś znać się na tym w minimalnym stopniu. I nie chodzi o to, że kupujesz przedpotopowe kroje, bo można by to ewentualnie wyjaśnić tym, że w modzie wszystko jest dozwolone. Ale Ty po prostu nie umiesz łączyć ubrań, nie posiadasz do tego talentu. Jeśli nie znamy się na kuchni, to nie otwieramy restauracji. Prosta zasada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosta zasada - jeśli się nam, aż tak bardzo nie podoba - to po prostu nie zaglądamy - i oszczędzamy sobie nawzajem rozczarowań i już :)

      Liczę się z krytyką, ale z pewnością nie zgodzę się z niektórymi stwierdzeniami z powyższego komentarza i tyle !

      Usuń
    2. Ponieważ usunęłaś mój komentarz, to powtórzę: żeby coś krytykować, trzeba to poznać, co właśnie robię.

      Usuń
  6. refleksja godna zapamiętania. Tak trzymaj Marysiu:) To jest twój blog i to ty masz się czuć na nim dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od jakiegoś czasu zaglądam na Twojego bloga. Nie dla stylizacji - mam zupełnie inny gust, ale dla komentarzy... Spodobało mi się to, że zamieszczasz również te niepochlebne, krytykujące to co masz akurat na sobie i merytorycznie, z klasą potrafisz na nie odpowiedzieć. Bez fochów, bez obrażania się. Cenię w ludziach, że potrafią przyjąć do wiadomości, że ktoś może mieć inne zdanie i niekoniecznie wynika to z zawiści - ot gusta są różne i tyle. Zaimponowałaś mi, że potrafisz przyjąć krytykę i bierzesz pod uwagę, że czytelnik patrząc z boku na Ciebie może mieć rację. I mówiąc, że dany fason jest nie dla Ciebie nie robi tego złośliwie tylko stara się obiektywnie spojrzeć na to co właśnie zobaczył.

    No i to by chyba było na tyle :) Wygadałam się ;) Życzę sukcesów i satysfakcji z tego co robisz.

    Pozdrawiam, Kasia B

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, bo jak pisałam niejednokrotnie - konstruktywna krytyka to jest to co pomaga :)

      wiem, że nie zawsze udaje mi się zastosować do rad,
      ale staram się ;)

      pozdrawiam i dziękuję za komentarz :**

      Usuń
  8. Bardzo udana stylizacja. Podoba mi się połączenie kolorów. Piękne buty:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Styizacja faktycznie baaardzo jesienna. Nie dość, że wzór na koszuli baaaardzo adekwatny, to jeszcze botki w najmodniejszym kolorzez tego sezonu. Pani Jesień jak się patrzy:)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Ewa

    PS Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie, ale mi się Twoje stylizacje podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  10. przyznam, że rzadko wchodzę na Twojego bloga,
    zachwycać- się nie zachwycam, bo Twoje stylizacje nie są dla mnie inspiracją,
    (mam inny gust)

    a komentarzyk wystawiam w końcu, bo baardzo mi się spodobała koszula z twojego outfitu- jest śliczna, jesienna, cudo:)))

    ps- co do komentarzy negatywnych-
    często zaglądasz na blog Kasi Tusk( przez twoje komentarze weszłam na Twój blog)- tam to czasami dziewczyny krytykują jej stylizacje, a ona nie wypisuje od razu do swoich czytelniczek takich refleksji jak Ty!

    może dziewczyny mają rację??
    trochę więcej pokory Marcelko,
    nikt nie pisze złośliwie- jedynie dziewczyny piszą co się podoba, a co nie:)
    WARTO CZASAMI PRZYJĄĆ DOBRE RADY:)

    Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj wydaje mi się, że mam pokorę :)
      ale postaram się o więcej ...

      refleksje nasunęły mi się nie po dobrych radach, czy uwagach,
      ale po złośliwościach i obrażaniu mnie...

      pokora - pokorą, ale co innego gdy ktoś kogoś obraża i tyle...
      chociaż wiem, że w internecie - to bardzo częste i czasem te same wredne komentarze są pisane hurtowo, to gdy się jest wrażliwą osobą, to człowiek się przejmuje i tyle...

      Usuń
  11. Koszula i buty są piękne :)
    Przyjemny zestaw.

    OdpowiedzUsuń
  12. Aktywna krytykantka się teraz odezwie :)

    Gdyby nie ta SKÓRZANA (za 75 zł skóra???) ramoneska, która jest kompletnie z innej bajki niż reszta stroju, to ta stylizacja byłaby calkiem udana. Bez kurtki jest git. Torebka, jak wiadomo - licze na to, ze niebawem zostanie zastąpiona jakąkolwiek inną, mam na tę torebkę alergię, mam wrażenie, ze potrafiłaby zepsuć każdą kreację)Zamiast tej kurtki swietnie pasowałby plaszczyk do kolan,nie jakiś strasznie dziwny, zwykły płaszczyk jedno lub dwurzędowy, z jakąś fajnąchustą/szalem w jasnym kolorze zamiast Twego umiłowanego Carnego Komina :) buty już kiedyś mówilam - bardzo ładne. takoż nogi :)

    Naprawdę boli mnie, gdy piszę swe krytyczne uwagi. Zdaje sobie sprawę, że jak tak dalej pójdzie, to walniesz to wszystko w kąt i nie będzie wiecej bloga Marcelki. Cóż to za problem przestac go prowadzić - zaden. A przecież prowadzenie bloga, jakikolwiek by on nie był, to jest wysiłek, praca, którą trzeba wlożyc. Jak to dobrze, ze się nei zniechęcasz, już ostatnio naprawdę się bałam, że dasz sobie spokój. Ale nei o to chodzi, przynajmniej moje uwagi zawsze są życzliwe, choc rzadko pochwalne - to fakt. Może jest to kwestia rozbieżnosci gustów, może też ideologii - ja wyznaję jednak taką, ze zamiast pięciu par butów ze skaju kupię sobie jedne skórzane. Dlatego też pewnie nie mam bloga, mam pieć rzeczy w szafie na krzyż, na wiecej mnie nie stać, więc dużo nie napokazywałabym. Za to wszystkie są dobrej, bardzo dobrej lub najwyższej jakości. Nie znoszę sztucznych tworzyw, poliestrów, ekologicznzych skór, anilany, ortalionów. wole mieć jeden sweter z wełny niz pięć z anilany. Wolę jeden wełniany płaszcz za 5stówek niz trzy poliestrowe po 150. I mam dwie pary jeansów, ale nawet one są markowe, nie z sieciówek. Jakosć jest naprawdę nie do porównania i nie do przecenienia. Takoż buty, torebki - wyłącznie skóra, ewentualnie szmata, ale to wyjątkowo. A że to są rzeczy drogie to nei mam ich wiele. Posowac w SH nie potrafię, wielokrotnie próbowałam, nie i koniec.

    Szczerze - bardzo sie cieszę, że się nie zniechęciłas i czekam nadal z niecierpliwością na kolejne stylizacje, nie muszą mi się podobać, a skąd! Ty masz w sobie taki optymizm i pozytywna energię, ze dla nich samych warto tu przychodzić :)

    Pozdrawiam, Renata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zgodzę się z P.Renatą, że warto kupować tylko naturalne tworzywa:
      - ramoneskę mam ze skóry ekologicznej- i noszę już 3 rok
      - buty też mam ze skóry ekologicznej- i noszę 2 lata
      - bardzo lubię bluzeczki z poliestru- w ogóle mi się nie niszczą w użytkowaniu i nie wymagają prasowania
      -fakt- wełnę też lubię, ale na naszą zimę często swetry wystarczają mi z acrylu

      ja mam inna ,,ideologię"- jak się ma dużo ciuchów i butów, to nie trzeba wcale kupować świetnej jakości, bo non toper się w tym nie chodzi,
      wolę więcej ciuszków mieć zdecydowanie w szafie:))))
      i je wymieniać- jak mi się znudzą

      a Marcelki torebka bardzo mi się podoba,
      ramoneska taka sobie
      koszula ze spódniczką- cudeńko:))

      Usuń
    2. więc tak -dziękuję za wszystkie opinie :)

      ramoneska jest ze skóry ekologicznej - błąd w opisie - już poprawiłam
      powiem szczerze, że tez mi się ta kurtka nie podoba w tej stylizacji - tak, jak patrzę teraz na zdjęcia...


      Ja absolutnie wyznaję inną ideologię, niż Renata - mi ubrania szybko się nudzą, mam ciągłą rotację w szafie, wolę mieć kilka par zwykłych butów niż jedne skórzane...
      ale to już sprawa każdego z nas - jedni wolą tak, inni inaczej ;)

      Usuń
    3. Ja naprawde nie mam zbyt duzo kasy, ale może to też kwestia wieku - to, co ujdzie u młodej dziewczyny, u czterdziestki, czyli u mnie bedzie wyglądało tanio i bazarowo, dlatego musze sie dobrze ubierać, czytaj w klasyczne niewychodzące zmody po jednym sezonie rzeczy iz dobrych jakościowo surowców- czuję się wtedy po prostu dobrze, nie mowiąc o tym, ze wełny, kaszmiru, czy dodatku jedwabiu do bluzki - po prostu nie da sie przecenić.

      No w każdym razie wracając do butów: ostatnio potrzebuję botków do kostki na zimę. no i znalazłam takie, które mi się calkiem podobają, są właściwie takie jakich szukam za 89 zł, tylko że właśnie ze skóry ekologicznej, jak to się pięknie nazywa (dawniej to był skaj, hehe). Nie kupilam, bo właśnie boje się tego sztucznego tworzywa - po pierwsze, czy noga się w tym nie będzie pocić i w konsekwencji marznąć, a but zacznie prosto mówiąc cuchnąć? naprawde nie mam ani jednych butów z tworzywa sztucznego, na skórzane w tej chwili mnie nie stać (i jako, ze muszę skończyc budowę domu, a nie bardzo mam za co, to nei wiem czy i kiedy będzie mnie w ogole znowu stać, hehe) i nie wiem - kupić, czy nie kupić? Na oko wyglądają solidnie i tak jakby NIE miały się rozpaść, rozkleić, popękać. Są bardzo zgrabne i takie, jakich potrzebuję. dziewczyny, co robić????? Doradźcie. Jutro będe koło tego sklepu więc mogłabym kupić, a naprawde potrzebuję takich botków do moich zimowych "outfitów" (dżizus, do czego to doszło, ja i outfity :)) bo nie noszę rurek i kozaki wkładam pod nogawkę, a nie spodnie do kozaków i takie botki byłyby akurat, bo nie jest wygodnie z kozakiem pod kolano i nogawką jeansów na wierzchu. Dziewczyny - brać te botki? Renata

      P.S. Jak mnie przekonacie to aż se zrobię fotkę i Wam pokażę te buty :)

      Usuń
    4. rozumiem, dużo te kwestia naszych osobistych przyzwyczajeń i każdy lubi coś innego i przyzwyczaja się do innych materiałów,
      niestety często nasze przyzwyczajenia weryfikuje sytuacja finansowa...

      mam to samo :(

      co do botków - to zależy, bo nie chciałabym powiedzieć - kupuj i na pewno będziesz zadowolona, bo ja tego nie mogę ocenić za Ciebie...

      Powiem tak - ja mam wszystkie buty ze sztucznych tworzyw - jedne są lepsze inne trochę gorsze...
      tego nie przewidzisz...
      wszystko zależy czy będziesz je nosić codziennie,
      czy będą narażone na ciągłą wilgoć, czy np. większość jeździsz samochodem - wtedy tak bardzo się nie zniszczą chyba ;)

      mi się noga nie poci w sztucznych butach, ale to zależy od naszych tendencji - moja kuzynka kupuje buty tylko ze skóry - na innych rzeczach oszczędza - ale twierdzi, że nie może sztucznych butów - bo nogi się jej pocą...

      mam taki buty, za które dałam grosze i trzymają się już od bardzo długiego czasu...

      ale powiem tak - jeśli wiesz, że nie dasz teraz rady kupić skórzanych - to może warto zaryzykować i spróbować - zobaczyć czy będziesz z nich zadowolona...

      druga opcja - poczekać do stycznia, zaczną się przeceny - może uda Ci się upolować skórzane botki w dobrej cenie - tylko, że botki przydałyby ci się pewnie teraz najbardziej....

      ja bym polecała - przynajmniej spróbujesz i zobaczysz - najwyżej już nigdy nie kupisz takich butów, albo się do nich przekonasz :)))


      gdybyś kupiła - daj znać - chętnie je zobaczę :)

      Usuń
    5. winą często są sztuczne skarpety, a nie same buty, że nogi się pocą.
      polecam dezodorant do stóp , -NO36 z talkiem, odświeżający, po którym nogi się nie pocą i nie ma po nim nieprzyjemnego zapachu,
      ważne!, żeby botki miały grubą podeszwą- tak na prawdę wtedy nie jest nam zimno w takim bucie

      Usuń
    6. zgadzam się co do grubej podeszwy !!
      to na prawdę robi dużą różnicę - co odczuwamy zimą :(
      dlatego tak lubię buty na platformie :))

      Usuń
  13. Marcelka ma tyle wpadek modowych,
    niemodnych ciuchów
    to czemu się teraz dopiero dziwicie, że ma tyle negatywnych komentarzy???

    zacznij nosić modne ciuchy i ładnie je łączyć- i będzie git:)))))
    wpierw zainwestuj w klasyczny płaszcz- bez udziwnień

    muszę przyznać, że dzisiejszy outfit baardzo mi się podoba- nieliczny-,
    ale podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście pozytywne komentarze też się zdarzają ;))

      mam jeszcze inne płaszczyki - bardziej proste

      cieszę się, że choć nie licznie - ale jednak się podoba

      Usuń
  14. ...bo publikować i pokazywać w tym wszytskim prawdziwego siebie trzeba mieć odwagę!

    Nie przejmuj się docinkami. Sama jestem obiektem obgadywania dziewczyn i kobiet tylko dlatego, że prawie zawsze chodzę w spódniczkach: "bo krótkie, bo zima, bo dżinsowa". Jak można powiedzieć komuś, że coś nie nadaje się na bloga. To Twój blog i tyle. Wpadki się zdarzają, owszem. Jednak trzeba to wyrazić za pomocą konstruktywnej krytyki, a nie za pomocą agresji.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Blog jest jak pamiętnik. Upubliczniając pewne rzeczy trzeba zdawać sobie sprawę z konsekwencji. Wydaje mi się,Marcelko,że nie do końca potrafisz stawić temu czoła...
    Oglądając modowe blogi czerpie zeń inspiracje całymi garściami. Twój jest jednak inny,skrajnie orginalny i nie znajduje tutaj nic dla siebie. Podziwiam jednak Twój upór i determinacje;chociaż wydaje mi się,że publikując swoje refleksje odkryłaś swoje słabe punkty. Widać wyraźnie,że-wbrew temu,co piszesz-bardzo bierzesz sobie do serca złośliwości niektórych. Ja Ciebie obrażać nie zamierzam,chociaż nie rozumiem,dlaczego taka młoda i śliczna dziewczyna oszpeca się tandetnymi i dawno już niemodnymi ubraniami. Dla mnie guru w dziedzinie retro jest Ada Fijał-ona rewelacyjnie odnajduje się w tym stylu.
    Tyle ode mnie. Mimo wszystko życzę Ci wszystkiego dobrego-skoro prowadzenie bloga sprawia Ci przyjemność,pozostaje mi tylko napisać:'powodzenia!!'
    A.S :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super wyglądasz :)
    Dzięki za odwiedziny, również obserwuję :)
    http://niewymiarowa-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. ja tylko jednego nie rozumiem: dlaczego dziewczynom -czasami, nie zawsze pokazujesz się w niemodnych ciuchach??, nazywając te ciuchy -łupy z SH?
    przecież to wiadomo, że mało komu się to spodoba,
    a potem zdziwiona jesteś negatywnymi komentarzami,
    może warto zmienić SH??
    w moim mieście w SH udaje mi się znaleźć śliczne ciuszki na czasie w niskiej cenie:)- a to zawsze cieszy

    podoba mi się, że zrobiłaś w końcu coś z włosami- teraz są zdrowe i ładne- nie jak w tej stylizacji
    fajnie, że pozujesz do zdjęć:))))kiedyś napisałam ci, że nie lubię, jak stoisz na baczność-tylko
    fajnie, że odpisujesz na komentarze:)- to też się chwali

    warto zainwestować w lepszy sprzęt- aparat, bo zdjęcia są słabej jakości niestety

    a czy będą stylizacje w domu?? czy tylko na dworze?

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie napisałam długi komentarz i mi się skasował zanim opublikowałam :(((

      a więc jeszcze raz

      Dziękuję bardzo za komentarz !
      i to bardzo !!!!!

      bo chyba zrozumiałam jaki popełniałam błąd - zamieszczałam wszystkie stylizacje, nie wybierałam tych lepszych i troszkę słabszych, bo czasem zdarzało mi się publikować stylizacje, które były robione na szybko, nie do końca dopracowane, bo bardzo się spieszyłam - chyba zacznę bardziej rozważnie dobierać te stylizacje, które publikuję - nie wszystkie, tylko jednak te wybrane...

      ze zmiany fryzury jestem naprawdę bardzo zadowolona - to była dobra decyzja, czuję się w tej fryzurze dużo lepiej niż wcześniej...

      próbuję pozować z różnym efektem ;)

      staram się odpisywać na komentarze - nie zawsze jest to od razu, ale jak tylko mam możliwość to to robię, często w ciągu dnia - publikuję komentarze, a odpisuję dopiero wieczorem w wolnej chwili

      co do aparatu - niestety na chwilę obecną nie mogę sobie pozwolić na lepszy sprzęt :((

      co do stylizacji w domu - cały czas się nad tym zastanawiam...
      bo zaraz będzie tak zimno, że ciężko będzie robić zdjęcia na zewnątrz - już w tym tygodniu strasznie zmarzłam podczas robienia zdjęć na bloga...

      no i nie wiem, jak będzie z tymi zdjęciami w domu, nie mam odpowiedniego miejsca - myślę nad kupnem białego tła fotograficznego, które podwieszę pod sufitem przy szafie i na jego tle bym robiła zdjęcia, ale zobaczymy - nie mam innego pomysłu.

      pozdrawiam serdecznie :))

      Usuń
  18. Dlaczego stosujesz tyle myślników i wielokropków? Bardzo często w miejscach, w których jest to zupełnie niepotrzebne. Jeśli prowadzisz bloga i zamieszczasz teksty, powinnaś znać zasad ortografii i interpunkcji. Basia.

    OdpowiedzUsuń
  19. LEPIEJ BYĆ ZNIENAWIDZONYM ZA TO KIM SIĘ JEST NIŻ BYĆ KOCHANYM ZA TO KIM SIĘ NIE JEST, K.COBAIN

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo lubię takie długości spódnic, jednak ta wygląda na niewyprasowaną?czy to jest taki materiał? pozdrawiam
    http://halflajf.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdjęcia były robione późnym popołudniem, a ja w niej spędziłam cały dzień i prowadziłam samochód - może od tego tak wygląda :(
      materiał jest taki troszkę przypominający dres - mieszanka bawełny i poliestru

      Usuń
    2. To mnie też denerwuje Marcelko: Twoje tlumaczenia typu: nie było lepszego tła, więc robiłam na tle szopy, pogoda nie współpracowała, więc jest niedoświetlone, zdjęcia robiłam po robocie i całym dniu w tych ciuchach, dlatego są takie słabe i takie wymięte te ciuchy. A co to kogo obchodzi. z takim podejściem nigdy nie wybijesz się z tym blogiem. Nie ma szans na chocby w najmniejszym stopniu konkurowanie z blogami modowymi, które znam. I Ty też je znasz, bo komentujesz na nich, wiec czy nie widzisz, jak słąbo Twój blog wypada na tle tamtych? NIE ZADOWALAJ SIĘ BYLEJAKOSCIĄ, nie usprawiedliwiaj jej tylko się jej pozbądź. Renata.

      Usuń
    3. Nie zadowalam się bylejakością - staram się na tyle, na ile mam możliwości... i już
      Prowadzenie bloga nie jest moim głównym zajęciem i nie będzie,
      w związku z tym mam taki aparat, jaki mam, zdjęcia są, jakie są itd. i nie konkuruję z najpopularniejszymi blogami modowymi, bo wiem, że jeśli bym do tego dążyła - to powinnam zacząć prowadzić bloga dużo wcześniej, poszukać profesjonalnego fotografa i moja doba powinna mieć 48 godzin...

      Blog jest moim hobby, na które poświęcam wiele czasu - każdą wolną chwilę, pomiędzy pracą i domem, jeśli efekty są słabe - trudno - puki mam "jakąś" grupę czytelników - nie tylko tych negatywnie mnie oceniających - to nie zamierzam rezygnować...

      Usuń
  21. W SH można znaleźć najładniejsze koszule!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio - pod tym się podpisuję !

      i jeszcze szaliki ;)

      Usuń
  22. Brawo! :) Nie zawsze moje opinie są pochlebne, ale nie jest sztuką zrobić "the look of the day" mając peły portfel :)
    Tak jak napisałaś: lubisz siebie i swoje stylizacje- i to jest najważniejsze.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Great look. I like the colors.

    <3 Melissa
    wildflwrchild.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. A mi bardzo podobają się Twoje buciki :)

    OdpowiedzUsuń